Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Festiwalowe prezentacje

Festiwalowe prezentacje

25.10.2011
Czyta się kilka minut
Justyna Bargielska
I

Inna róża

Urodziłam niesamowicie piękną córkę, jej zęby,

jej włosy są jak z Pieśni nad Pieśniami. I sama

poczułam się piękna, dziękuję. Ale ona

to zupełnie inne piękno,

to jest piękno, które chcę chronić.

Gdybym miała jakieś swoje piękno, wstydziłabym się go,

zresztą pewnie mam jakieś piękno, faceci

nie lataliby tak za mną, gdybym go nie miała,

ale nie lubię swojego piękna, bo faceci

latają za nim. Piękno mojej córki

to co innego. Piękno mojej córki, tak uważam,

jest jedyną nadzieją

tego świata.

Marzanna Kielar

Kochankowie

Obok siebie od tysięcy lat -

zrastamy się niczym pędy konarów, żeby wytworzyło się

żywe wiązanie.

Wczepieni w siebie

jak ci kochankowie z neolitu, odnalezieni na przedmieściu Mantui,

objęci ciasno

w jamie okolonej kamiennym płaszczem,

w ziemi jak w łóżku, kiedy promień słońca otwiera pokój od okna.

Nasze wargi w pęcherzu powietrza.

W szczelinie, gdy się rozsuwa kra czasu.

Umrą nasi bogowie.

Urwą się łańcuchy przyczyn rozpoczęte przez nasze myśli, czyny.

Przestaną istnieć wszystkie nasze dzieła.

Skończą się słowa i powróci milczenie.

Milczenie będzie mówić bezustannie.

Jesteśmy

pustką, co potrzebuje formy, żeby się zjawiać.

Nasze oczy, uwolnione od śmierci, staną się słońcem, rozbłysną.

Nasze oddechy, uwolnione od śmierci, staną się wiatrem -

(2010)

Tomasz Różycki

Wulkan

Siedząc i oglądając wojnę samolotów

przeciw wieżowcom, świętą wojnę męczenników

przeciw wagonom metra, salom gimnastycznym,

przeciwko dzieciom, leżąc, obserwując potop

na żywo w czterdziestu odcinkach, pilotem

poprawiając świat, klucząc, próbując uników

przed mordercą, rekinem i poznając wynik

ankiety widzów w sprawie kary śmierci. Trochę

śpiąc, trochę patrząc na wielką transmisję

z wykupywania boga. I widząc ich wszystkich

malutkich, rysunkowych, jak się przewracają,

chcą wstać i znów padają, potrafiąc wyłączyć

wielekroć głos i obraz, wyłączając oddech

i nie mogąc wyłączyć serca spadałem, spadałem.

Piotr Sommer

Uwagi o słowie "jest"

Każda rzecz przechodzi

wszystko co było

wcześniej, bo jeśli było

to wcześniej, gdzie

indziej miałoby być: nie

mogło być teraz, teraz

nie było, teraz ledwie jest

i nawet jutro dopiero

będzie, być mogło

tylko wczoraj albo przed

wczoraj albo przedprzed -

podobnie z przechodzeniem

innych zdarzeń: każde przechodzi

któreś poprzednie ze swej

rodziny zdarzeń, jeżeli

nie da rady przejść, nie

pamiętamy o nim i

o rodzinie, jeśli zaś daje

radę, przechodzi nawet

to co będzie, przenika

wszystko, nawet miłość

nie jest jedynie tym

co jest lub będzie: chce

wiedzieć co było wcześniej

i to czego nie było a być

mogło, no i czy jedna miłość

przechodzi inną miłość

16 stycznia 2011

Adam Zagajewski

Wenecja, listopad

Wenecja, listopad, czarny deszcz, Piranesi

w San Giorgio Maggiore wciąż śni swoje

przerażające sny, które już dawno

się spełniły i dzisiaj, zdaje się, trochę nudzą

młodych zwiedzających. Oni chcieliby

innych koszmarów, marzą o nowym

strachu, o zupełnie nowym dreszczu.

Wciąż pada czarny deszcz i Wenecja

pochylona, zgarbiona, niepewna,

ubrana w postrzępione futro

mauretańskich koronek i fasad

powoli wsuwa się w zimę

jak sanitariusz który nieśmiało, długo

dobija się do drzwi pałacowej kaplicy.

W niedzielę 2 października polscy poeci zaprezentowali swe utwory polsko-amerykańskiej publiczności w Chicago. "Maraton poetycki" prowadził Grzegorz Jankowicz

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]