Festiwal Conrada. Dzień V

Aktualność Josepha Conrada; kryminały, które pozwalają lepiej zrozumieć nasze lokalne światy; ekstremalne wyzwania translatorskie; nominacje do Nagrody Conrada i kulturowy pejzaż Południowej Korei – kolejny dzień Festiwalu za nami.
Czyta się kilka minut
Nagroda Conrada
Spotkanie z autorkami nominowanymi do Nagrody Conrada, 25 października 2024 r. // Fot. Katarzyna Kukiełka / KBF

W tym roku obchodzimy setną rocznicę śmierci patrona naszego Festiwalu. Joseph Conrad był świadkiem narodzin nowoczesnego świata, w którym wszyscy wciąż żyjemy. Dlatego wiele jego powieści pozostaje aktualna i może być wciąż na nowo reinterpretowana w kontekście tego, co tu i teraz. Michał Komar, znawca jego twórczości i autor niezwykle ważnej książki „Piekło Conrada”, podczas wykładu mówił o skomplikowanej siatce kluczowych pojęć autora „Nostromo” (powieści, którą nazwał wprost najlepszym raportem o stanie świata i kondycji ludzkiej początku XX wieku).

Wielkość Conrada polegała także na tym, co Komar wielokrotnie podkreślał, na zakorzenieniu się w ponadnarodowych kontekstach kulturowych – z tego też powodu odczytywanie go w kluczu „sprawy polskiej” wydaje się mało inspirujące.

W piątek rozmawialiśmy także o kryminałach – a konkretniej o ich szczególnej odmianie, zwanej czasem etnokryminałami, gdzie element lokalnej kultury i historii odgrywa duże znaczenie. Goście spotkania, duet pisarski Michał Kuźmiński i Małgorzata Fugiel-Kuźmińskia oraz Damian Kowal dyskutowali o szczególnych możliwościach, jakie daje ta konwencja gatunkowa.

„W kryminałach mamy do rozwiązania zagadkę, jakąś tajemnicę z przeszłości. Jest w tym wartość poznawcza, ale też do pewnego stopnia działa to oczyszczająco”, mówił Kuźmiński. „Nie fascynuje nas zło jako takie, ale obserwacja ludzi i wspólnot, które tworzą. Sytuacja ekstremalna, jaką jest zbrodnia, sprawia, że wychodzimy poza utarte schematy działania”, dodała Fugiel-Kuźmińska. Kryminały, które zakorzenione są w lokalności, pokazują też, jak różnorodna kulturowo i historycznie jest Polska, podkreślił Kowal.

Od lat na Festiwalu Conrada goszczą nie tylko pisarze i pisarki, ale także tłumacze i tłumaczki, bez których nie sposób myśleć o literaturze. Podczas spotkania „Tłumaczenie niemożliwego” z weteranami translacji, Piotrem Siemionem i Teresą Tyszowiecką Blask!, Bartosz Wójcik rozmawiał o szczególnie trudnych przypadkach w ich karierach – takich jak Thomas Pynchon czy Anthony Joseph.

Siemion, odwołując się do teorii przekładu swojego dawnego wykładowcy Stanleya Fisha, mówił o wspólnotach interpretacyjnych. W tym kontekście proces lektury zakłada nie tylko odczytanie samego tekstu, ale również aktywizację wielu kodów i kontekstów kulturowych. Zadaniem tłumacza jest uwzględnienie tej innej rzeczywistości i wrażliwości. „Nie chodzi o to, żeby prowadzić czytelnika cały czas za rękę, ale zaprosić go do tekstu, w którym nie będzie czuł się obco”, dodała Tyszowiecka.

Popołudniem mieliśmy okazję posłuchać autorek nominowanych do tegorocznej edycji Nagrody Conrada. Podczas spotkania prowadzonego przez Monikę Ochędowską pisarki (Emilia Dłużewska, Maria Halber i Małgorzata Lebda) opowiadały o niełatwej sytuacji debiutantów w polskim polu literackim, a także o recepcji swoich powieści. 

Nagroda Conrada

Pewnym wspólnym ich mianownikiem jest opis intymnych wydarzeń, które jednak, za sprawą literackości właśnie, stają się dostępne dla innych – czytelniczki i czytelnicy potrafią się w nich odnaleźć. Pomocna jest też w tej kwestii oszczędna forma i umiejętne granie konwencją autobiografii i autofikcji. Już w niedzielę, podczas wieczornej gali, poznamy tegoroczną laureatkę Nagrody.

Spotkanie z koreańskim pisarzem Cheonem Myeong-kwanem. Kraków, Festiwal Conrada, 26 października 2024 r. // Fot. Katarzyna Kukiełka / KBF

Wieczorem odbyło się spotkanie z koreańskim pisarzem Cheonem Myeong-kwanem. Jego powieść „Wieloryb” to (między innymi) nakreślona z epickim rozmachem panorama koreańskiego społeczeństwa na przestrzeni drugiej połowy XX wieku. Dlatego też Marta Niewiadomska, prowadząca spotkanie, dużo pytała o przemiany kulturowe ostatnich dekad, między innymi o kwestie społecznej pozycji kobiet (ważny temat w powieści).

Cheon Myeong-kwan opowiadał także o literaturze koreańskiej, szczególnie w kontekście Nagrody Nobla dla Han Kang i niesłabnącego zainteresowania koreańską kulturą na świecie. „W coraz bardziej skomercjalizowanej rzeczywistości literatura wciąż pozwala zachować niezależność – wciąż jest przestrzenią wolności i autentyczności, bo może powstawać poza uwikłaniami ekonomicznymi. Wystarczy laptop i chęć pisania”, mówił Myeong-kwan.

Na koniec, zapytany o najważniejszych dla siebie pisarzy spoza Korei, odpowiedział bez wahania: „Szymborska”. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”