Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Felietony pełne pasji

Felietony pełne pasji

30.11.2015
Czyta się kilka minut
W ostatnim, 52. numerze „Tygodnika Powszechnego” z 1982 r. pojawiła się nowa felietonistka. Krótki dialog, otwierający jej pierwszy tekst, dziś wymaga objaśnienia. Wtedy wszyscy wiedzieli, o co chodzi.
D

Dzień dobry, pani doktor!– Dziędobry, co panu dolega?”. Te zdania i głosy, które je wypowiadały, doskonale przecież znaliśmy. Tak rozpoczynał się cotygodniowy skecz „Z pamiętnika młodej lekarki”, stanowiący część niebywale popularnej audycji radiowej „60 minut na godzinę”. Pacjentem był Jan Kaczmarek, młodą lekarką – Ewa Szumańska, a ich rozmowa stanowiła niebywale śmieszny komentarz do przaśnej, ponurej i groteskowej zarazem rzeczywistości, w której żyliśmy. Szumańska zbudowała postać pretensjonalnej i zadufanej w sobie ćwierć-inteligentki, która „wiedziona instynktem zawsze wychodziła naprzeciw szczytowym zadaniom” i nigdy nie pogardziła „dowodem wdzięczności pozostawionym na parapecie”.

Po wprowadzeniu stanu wojennego skecz zniknął z anteny, a jego autorka i główna wykonawczyni zmuszona została do odejścia z wrocławskiej rozgłośni, w której pracowała od ponad dwudziestu lat. W grudniu 1982 r. wszyscy jednak – słuchacze Trójki i czytelnicy „Tygodnika” – „młodą lekarkę” pamiętali. Ilu z nich wiedziało, kim jest Ewa Szumańska? Że przekroczyła już sześćdziesiątkę, a w biografii ma służbę w Armii Krajowej i udział w powstaniu warszawskim, studia aktorskie i występy na kilku scenach, podróże po Europie, Afryce, Azji i obu Amerykach, kilkanaście książek reportażowych i powieści. No i że właśnie rozpoczęła nowy rozdział życia, jako współpracowniczka arcybiskupiego komitetu pomocy uwięzionym, działaczka solidarnościowego podziemia i – last but not least – felietonistka.

Jej felietony, których obszerny, uporządkowany wedle tematycznego i chronologicznego klucza wybór przynosi ta wspaniale wydana książka, są starannie dopracowane, nigdy rozwlekłe. Uderzają siłą obrazu – bo zwłaszcza w latach 80. autorka często sięgała po sceny zapamiętane z licznych podróży, by aluzyjnie skomentować polską rzeczywistość.Dodajmy, że cenzura nie zawsze dawała się zwieść i rubryka Ewy Szumańskiej często padała jej ofiarą. To są teksty gorące, w których wyczuwa się temperament autorki i jej pasję. Także wtedy, gdy, już po roku 1989, nowa Polska okazywała się cokolwiek odmienna od marzeń i oczekiwań, a politycy wyłonieni z ruchu solidarnościowego pospołu z wolnymi mediami gotowi byli wszystko „zepsuć, spaskudzić i utopić w swarach”.

Późne felietony są zresztą tyleż kroniką irytacji i rozczarowań, ile wiary, że jednak rzeczywistość można choć trochę poprawić. Przede wszystkim zaś stanowią poruszające świadectwo żegnania się autorki ze światem, o czym pięknie pisze Anna Mateja w zamykającym książkę biograficznym szkicu. „Młoda lekarka”, która powróciła na antenę w 1989 r., zniknęła z radia ostatecznie kilkanaście lat później, bo jej twórczyni odmówiła wypełnienia oświadczenia lustracyjnego. Ostatni felieton w „Tygodniku” Ewa Szumańska opublikowała w październiku 2010 r., pół roku przed śmiercią. Była pięknym, niezwykłym człowiekiem. Dobrze, że ją przypomniano. ©℗

Ewa Szumańska „Felietony. Tygodnik Powszechny 1982–2010”, Wydawnictwo Warstwy,Wrocław 2015

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]