Brak wyników” – taki komunikat zaczęły wyświetlać chińskie księgarnie internetowe na hasło „Biblia” wkrótce po tym, gdy pod koniec marca chiński Urząd ds. Religii wydał dokument zapowiadający nowe sposoby „promowania chrześcijaństwa”. Rząd chce, by wszystkie praktykowane w Chinach wyznania wspierały ideologię komunistyczną. Fakt, że kupno Pisma Świętego zaczęło graniczyć z cudem, eksperci wiążą z zapowiedzianą w dokumencie „ponowną interpretacją i tłumaczeniem” Biblii. W listopadzie 2017 roku media donosiły, że funkcjonariusze partii zmuszają chrześcijan, by zdejmowali ze ścian wizerunki Chrystusa i zastępowali je portretami przewodniczącego Xi Jinpinga. Tłumaczyli, że w biedzie pomoże im nie Bóg, tylko partia. ©(P)
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















