Empatia jednowymiarowa

Uwolnienie Íngrid Betancourt i 14 innych zakładników z rąk lewackiej partyzantki FARC to koniec cierpień więzionych i ich rodzin, a także militarno-medialny sukces prezydenta Kolumbii Álvaro Uribe. Betancourt spędziła w niewoli sześć lat, inni nawet dziewięć. Niestety, tragedia jednej osoby pokazała uproszczony obraz konfliktu w Kolumbii ("źli partyzanci" kontra "dobry rząd") i zamiast wyczulić, przesłoniła jego inne ofiary.
Czyta się kilka minut

Bo obie strony konfliktu w Kolumbii, a także powiązani z rządem prawicowi paramilitaryści uciekają się do tych samych metod: terroru, porwań i zabójstw. W sprawie handlu kokainą nikt nie ma czystego sumienia. Tylko w ciągu ostatnich sześciu lat zginęło lub zaginęło bez wieści aż 11 tys. Kolumbijczyków. Zabitych przypadkiem lub umyślnie chłopów wojsko księguje jako poległych w walce partyzantów, a 4 mln ludzi są "uchodźcami wewnętrznymi" - wygnanymi przez FARC, rząd lub paramilitarystów (to najwięcej w świecie, po sudańskim Darfurze i Somalii). Około 3 tys. osób porywacze ze wszystkich opcji i zwykli przestępcy przetrzymują dla okupu bądź na polityczną wymianę.

Prowadząc wobec FARC bezpardonową ofensywę i politykę "zero negocjacji", Uribe gwarantuje jednocześnie bezkarność paramilitarystom, dla których ofiar nie ma tyle empatii, ile jej przejawia wobec ofiar partyzantki. Nikt przy zdrowych zmysłach nie żywi sympatii dla FARC, lecz wychwalanie Uribe jest lustrzaną wersją tej samej ślepoty. Dziś guerrilla wyraźnie osłabła, ale to jeszcze nie jej koniec. Podobnie jak w przypadku jej historycznego przywódcy Manuela "El Tirofijo" Marulandy (zmarł śmiercią naturalną w marcu), wiadomości o śmierci tej organizacji wiele razy okazywały się, niestety, przesadzone.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 28/2008