Ekstremalnej pogody doświadcza także Austria. Czy powódź zaważy tu na wyniku wyborów?

Nie tylko powódź paraliżowała w ostatnich dniach Austrię. O ile regiony położone niżej zalewał Dunaj i jego dopływy, o tyle w Alpach i na pogórzu spadł pierwszy śnieg, obfity i mokry. Tymczasem w ostatnią niedzielę września w Austrii odbędą się wybory parlamentarne.
Czyta się kilka minut
Herbert Kickl, lider prawicowej Wolnościowej Partii Austrii, Wiedeń, kwiecień 2024 r. // Fot. Christian Bruna / Getty Images
Herbert Kickl, lider prawicowej Wolnościowej Partii Austrii, Wiedeń, kwiecień 2024 r. // Fot. Christian Bruna / Getty Images

Jeszcze kilka dni wcześniej – zanim większość Austrii pogrążyła się w pogodowym chaosie – zdawało się, że wszystko jest przesądzone. W ostatnich miesiącach sondaże zgodnie sugerowały, że pierwsze miejsce w wyborach parlamentarnych, zaplanowanych na ostatnią niedzielę września, zajmie Wolnościowa Partia Austrii (FPÖ). Badania dawały jej poparcie rzędu 27-28 proc. głosów.

Przed wyborami parlamentarnymi w Austrii: kto wygrywa w sondażach

Pierwsze miejsce nie znaczy jednak automatycznie, że miejsce zwycięskie. Aby kanclerzem Austrii został lider FPÖ Herbert Kickl, jego prawicowo-narodowe ugrupowanie musiałoby znaleźć sobie koalicyjnego partnera. Tymczasem konserwatywno-chadecka Partia Ludowa (ÖVP), zajmująca dotąd drugie miejsce w sondażach (24-25 proc. poparcia) i programowo będąca najbardziej naturalnym koalicjantem (w latach 2017-19 obie formacje tworzyły już razem rząd federalny), stanowczo wykluczała współpracę z FPÖ, jeśli jej liderem pozostanie Kickl.

Karl Nehammer, kanclerz ÖVP – rządzący Austrią przez ostatnie pięć lat w koalicji z partią Zielonych – nazywa Kickla radykałem i twierdzi, że stanowi on zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa z powodu prorosyjskich sympatii. Ponieważ jednak FPÖ nie zamierza pozbywać się swojego lidera, Nehammerowi – jeśli chce być dalej szefem rządu – pozostanie szukać partnerów koalicyjnych w Partii Socjalistycznej (SPÖ; poparcie 20-21 proc.) i znów u Zielonych (7-8 proc.). Byłby to jednak sojusz programowo niespójny ze względu na mocno lewicowe postulaty socjalistów – jego główną racją bytu byłoby niedopuszczenie Kickla do władzy w Wiedniu.

Wolnościowa Partia Austrii wysunęła się na czoło sondaży głównie za sprawą jednego tematu – tego, który dominuje dziś w polityce wielu krajów Europy: masowej nielegalnej imigracji, postrzeganej jako coraz większe obciążenie i zagrożenie dla bezpieczeństwa wewnętrznego. FPÖ domaga się nie tylko jej radykalnego ograniczenia – w programie partii mowa jest też o „reemigracji obcych, których nikt nie zapraszał”. Wprawdzie ograniczenia nielegalnej imigracji chce także Nehammer, ale nie posługuje się tak skrajną retoryką.

Powódź i opady śniegu w Austrii mogą „wybrać" kanclerza

Czy faktycznie 29 września FPÖ zajmie więc pierwsze miejsce? Dziś nie jest to już pewne. Wielu komentatorów sądzi, że po tym, jak Austria została doświadczona przez ekstremalną pogodę, nastroje mogą się zmienić. Oraz że wielu Austriaków może zawahać się przed oddaniem głosu na Kickla, który krytykował ekologiczne projekty chadecko-zielonego rządu, a w dyskusji o zmianach klimatu obrażał oponentów, mówiąc o „klimatycznym komunizmie”. Kiedy dziś się okazuje, że to działania renaturyzacyjne (tj. odtwarzanie stanu naturalnego w przyrodzie), które prowadzono wzdłuż rzek w Dolnej Austrii, zapobiegły jeszcze większej powodzi w tym regionie.

Nie tylko powódź paraliżowała w ostatnich dniach Austrię i jej politykę (kampania wyborcza zamarła). O ile regiony położone niżej, w tym dorzecze Dunaju, zalewała fala powodziowa, o tyle w Alpach i na pogórzu spadł obfity pierwszy śnieg. Powyżej 1400 metrów n.p.m. było to aż pół metra. Zwykle takie opady śniegu zaczynają się w listopadzie. „Ilu sygnałów ostrzegawczych jeszcze trzeba? Sami jesteśmy winni tej katastrofie” – pisze „Kronen Zeitung”, gazeta najchętniej czytana przez Austriaków i dość konserwatywna, postrzegana trochę jako „głos ludu”.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 39/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Austria: czy powódź zaważy na wyborach?