Reklama

Ładowanie...

Dymitr Szostakowicz: "Piano Concertos, 3 Fantastic Dances, 5 Preludes & Fugues"

26.10.2003
Czyta się kilka minut
Szostakowicz uwielbiał pisać fugi, był z nich niezwykle dumny, podobnie jak Paul Hindemith chciał zostać Bachem XX wieku i w odróżnieniu od niego został tym Bachem, choć nie dzięki swoim fugom, lecz raczej z racji tego, iż zasadniczo ilość przechodziła mu w jakość, a to się tylko Bachom zdarza.
M

Mamy przed sobą płytę nagraną w 1958 roku, i był to właśnie rok, w którym Szostakowiczowi zaczęła schnąć ręka. Dlaczego zaczęła schnąć? Nie wiemy. Właśnie w tym 1958 roku, w Paryżu, robiąc przykrość socjalistycznej ojczyźnie, w ostatnim niejako momencie, zarejestrował Szostakowicz trochę swojej muzyki we własnym wykonaniu, znów nam dostępnej dzięki reedycji.

Najpierw Koncert c-moll, tonacja tylko dla żartu taka patetyczna, bo utwór to wesoły, chwilami aż boki zrywać, zwłaszcza w finale, gdzie trąbka i fortepian są jak Pan Lis i Pani Wrona z “Piaskowego dziadka". Z kolei Koncert F-dur, napisany dla synka Maksymka w prezencie, więc też wesoły, choć w pierwszej części wpadający w podniosłe tony (ogółem jest to bezceremonialne nabijanie się z Rachmaninowa). Teraz Trzy Tańce Fantastyczne, młodzieńcze, trochę w cierpkim stylu Satiego, i wreszcie parę Fug, wraz z...

1994

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej (od oferty 10/10 na rok)
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]