Reklama

Dwoje bezimiennych

Dwoje bezimiennych

09.07.2007
Czyta się kilka minut
Oryginalność autora Ewangelii Janowej dochodzi do głosu nie tylko w scenach nieznanych tradycji synoptycznej, ale też w innej interpretacji wydarzeń w niej przekazywanych. Dobrym przykładem jest scena pod krzyżem. W misternej kompozycji Ewangelii według św. Jana zamyka ona relację o publicznej działalności Jezusa - jak klamrą autor łączy tę perykopę ze sceną wesela w Kanie, czyli początkiem tejże działalności. Obie sceny noszą wiele podobieństw: występują w nich te same osoby - Jezus, Jego Matka, uczniowie i inni uczestnicy. Maryja nie jest nazwana imieniem własnym, ale występuje jako "Matka Jezusa" lub "Jego Matka" (J 2, 1. 3. 5, 12; 19, 25. 26); Jezus zwraca się do Maryi "niewiasto" (J 2, 4; 19, 29); w obydwu pojawia się ważny motyw "godziny Jezusa" (J 2, 4; 19, 27), czyli - w teologii Jana - męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.
I

Intencją Janowego opisu tej sceny jest przede wszystkim przekaz teologiczny. W ten właśnie sposób egzegeci tłumaczą różnice między synoptyczną a Janową perspektywą opisu. Pierwszą różnicą, najważniejszą i chyba stanowiącą o powszechnej znajomości tej właśnie wersji, jest wspomnienie jedynie przez Jana obecności Matki Jezusa pod krzyżem. Po drugie, u Jana kobiety i umiłowany uczeń stoją "pod krzyżem", u synoptyków wymienione są tylko kobiety i stoją "z dala" od krzyża. Jan mówi o ich obecności przed śmiercią Jezusa, synoptycy o obecności po śmierci. Bardziej prawdopodobna historycznie jest wersja syno­ptyczna - zgodnie z prawem rzymskim, przyznający się do krzyżowanego narażali się bowiem na pojmanie i wymierzenie kary, nawet najwyższej. Jan, mówiąc o bliskości pewnych osób w "godzinie" Jezusa, porusza się więc na płaszczyźnie teologicznej. Po trzecie wreszcie, według...

4747

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]