Reklama

Dwadzieścia trzy słowa

Dwadzieścia trzy słowa

08.03.2011
Czyta się kilka minut
Gdyby poezja tak ostentacyjnie nie ignorowała ludzi - powiada Brian Patten - ludzie nie ignorowaliby poezji.
W

W latach 60. Liverpool otrzymał nieformalny tytuł

światowej (niektórzy twierdzili nawet, że galaktycznej) stolicy nowej kultury. Do miasta przyjeżdżali zewsząd poeci i muzycy. "You will never walk alone" - słowa piosenki z musicalu "Carousel", które stały się później hymnem kibiców F.C. Liverpool - nabrały dosłownego znaczenia. Życie artystyczne i towarzyskie kwitło w najlepsze. Jak powiedział Allen Ginsberg: muzyka i poezja wyszły na ulice, by pobyć przez chwilę z ludźmi. A muzyka wcale nie była ważniejsza niż poezja. Trudno uwierzyć, ale zdarzały się wieczory, kiedy w słynnym klubie The Cavern nieznany nikomu zespół The Quarrymen (później The Beatles) rozgrzewał publiczność przed występami... poetów.

Mały Johnny

Największą popularność zdobyli trzej autorzy: Brian Patten, Roger McGough i Adrian Henri....

12808

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]