Reklama

Dwa cuda

Dwa cuda

22.03.2021
Czyta się kilka minut
W

W Kanie Galilejskiej dopada Jezusa „urzędnik królewski” (u sy­noptyków to rzymski setnik) z Kafarnaum (zob. J 4, 43-54). Przebył całą tę drogę, by poprosić o uzdrowienie umierającego syna. Jest natarczywy i zdes­perowany – krzyczy: „Panie, przyjdź, zanim umrze moje dziecko!”.

Jezus odpowiada nie jednym, lecz dwoma cudami. Pierwszy to uzdrowienie syna – rzekł do niego: „Idź, syn twój żyje”. Drugi cud opisany jest w ostatnim zdaniu epizodu: „Uwierzył on sam i cała jego rodzina”.

Pierwszy dzieje się wręcz automatycznie: drogę z Kany do Kafarnaum słowo Jezusa przebiega w sekundę; „O tej godzinie [„siódmej”, czyli 13.00], kiedy Jezus rzekł do niego: Syn twój żyje”, opuściła chłopca gorączka.

Drugi cud potrzebuje jednak czasu – potrzebuje „drogi” (bo wiara jest drogą). Droga z Kany Galilejskiej do Kafarnaum wynosi 45 kilometrów; zajęła mu jakieś półtora dnia. Od jej...

2970

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"Rozgniewał się Naaman i odszedł ze słowami: «Przecież myślałem sobie: Na pewno wyjdzie, stanie, następnie wezwie imienia Pana, Boga swego, poruszywszy ręką nad miejscem [chorym] i odejmie trąd. 12 Czyż Abana i Parpar1, rzeki Damaszku, nie są lepsze od wszystkich wód Izraela? Czyż nie mogłem się w nich wykąpać i być oczyszczonym?» Pełen gniewu zawrócił, by odejść." Najpierw gniew, że Elizeusz(Jezus) nie uczynił wszystkiego tak jak on sobie obmyślił, potem zwątpienie, a na końcu radość i wiara.

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]