To była brutalna pobudka. Najpierw w rozmowie z Putinem Donald Trump zapowiedział odmrożenie relacji i bezpośrednie rozmowy amerykańsko-rosyjskie o zakończeniu wojny na Ukrainie. Z równoległymi negocjacjami z Ukrainą, ale bez Europejczyków, którzy mają być jedynie „konsultowani”. Drugi cios wyprowadził sekretarz obrony Pete Hegseth, komunikując europejskim sojusznikom, że mają wziąć odpowiedzialność i za dalsze wojskowe wsparcie dla Kijowa oraz obecność wojskową na Ukrainie po zakończeniu konfliktu, i za swoje bezpieczeństwo. USA będą musiały skoncentrować się w coraz większym stopniu na powstrzymywaniu Chin i zwiększaniu obecności na Indo-Pacyfiku.
Jakich zmian w NATO oczekują Amerykanie
To, co Europejczycy usłyszeli w tak dosadnej formie, tak naprawdę nie jest niczym nowym. W NATO taki przekaz ze strony Waszyngtonu płynął już od 2011 r. Kolejne fazy rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2014 i 2022 r. zwiększyły amerykańską obecność wojskową na kontynencie, ale Donald Trump i jego ludzie uznają obecnie, że dotychczasowe zaangażowanie USA w Europie jest nie do utrzymania.
Czy to oznacza, że NATO nie przetrwa? Nic na to na razie nie wskazuje. Administracja Trumpa podkreśla wartość Sojuszu Północnoatlantyckiego, ale także konieczność dużych zmian jego formuły.
Europa i Polska w NATO
Europa musi odzyskać zdolność do prowadzenia operacji obrony zbiorowej jedynie ze wsparciem ze strony USA. Europejscy sojusznicy do tej pory byli uzależnieni od woli politycznej Amerykanów i ich zdolności wojskowych w prowadzeniu większych operacji wojskowych. Teraz będą musieli szybko rozwinąć własne zdolności w tym zakresie, co będzie wymagało niepopularnych decyzji o zwiększeniu krajowych wydatków na obronność ponad 3 proc. PKB – i to szybko. Dodatkowego wsparcia na rozwój przemysłu zbrojeniowego i europejskich sił zbrojnych mogłaby udzielić UE, jeśli osiągnie konsensus w sprawie zaciągnięcia wspólnego długu na ten cel.
Polska i inne państwa wschodniej flanki są w tej całej sytuacji chlubnym wyjątkiem, co potwierdziła wizyta sekretarza Hegsetha w Warszawie. I my, i nasi sąsiedzi potrzebujemy jednak efektywnego NATO, aby odstraszać Rosję przed agresją. Miejmy nadzieję, że brutalna pobudka, którą Trump zafundował Europie, zadziała, a zmiana odpowiedzialności za obronę zbiorową w NATO będzie prowadzona w ustrukturyzowany sposób, czyli w amerykańsko-europejskich konsultacjach.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















