Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Dość głupich rzeczy

Dość głupich rzeczy

24.09.2018
Czyta się kilka minut
Niefortunne stwierdzenie pani premier Beaty Szydło, że w Polsce przebywa milion uchodźców z Ukrainy, już dawno zostało sprostowane (co prawda nie przez panią premier).
Ks. Adam Boniecki. Fot. Maciej Zienkiewicz dla „Tygodnika Powszechnego”
GRAŻYNA MAKARA
W

Wtedy, gdy przemawiała na unijnym forum, status uchodźcy w Polsce otrzymało od Urzędu ds. Cudzoziemców nie milion Ukraińców, tylko dwóch, a kilkanaście osób tej narodowości zostało objętych innymi formami ochrony prawnej. Także stwierdzenie ministra spraw zagranicznych Waszczykowskiego, że pracujący u nas Ukraińcy wywożą od nas 20 mld zł rocznie, uściślił Radosław Omachel w „Newsweeku” – nie 20, tylko 8 mld. I nie wywożą, ale zarabiają, wydając większość tych pieniędzy w Polsce.

Pojawiło się wiele opracowań wskazujących na to, że obecność (prawdopodobnie) ok. pół miliona Ukraińców pracujących w Polsce i ok. 20 tys. młodych ludzi studiujących na naszych uczelniach to z punktu widzenia gospodarki dla Polski zjawisko bardzo pozytywne. Ułatwiające zatrudnienie, zwłaszcza sezonowe, zmiany w polskim prawie sprzyjają większemu bezpieczeństwu pracujących u nas Ukraińców, ułatwienia w...

3749

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

od tak zwanego "chrztu Polski", po wiekach na wielką skalę prowadzonej pod sztandarami Ewangelii i haseł "miłości bliźniego" indoktrynacji ideologicznej i religijnej - słowa ks. AB pozostają głosem wołającego na puszczy w tym zblazowanym i zdemoralizowanym - a kto wie, czy nie tą właśnie nauką i przykładem nauczycieli - narodzie

tzw. schizmy wschoniej, która także wpłynęła negatywnie na proces budowania Christianitas w Europie "łacińskiej". Idea Unii Europejskiej nie może być budowana w oderwaniu od chrześcijanskich korzenii, w duchu (a właściwie jego braku) laickiej trywialności. Widać pilną potrzebę we wspólnej Europie powrotu do formuły Christianitas, ale oczyszczonej ze schizmy dyktowanej duchową niedojrzałością. Wspólnota gospodarcza i polityczna potrzebuje wspólnego aksjomatu, do którego winna być odniesiona. Nadarza się okazja, by (ponownie) na polskiej ziemi podjąć próbę przełamania wielowiekowego impasu, który stoi na przeszkodzie budowania wspólnej cywilizacji życia i miłości

że chrześcijanie wschodni nazywają te schizmę z a c h o d n i ą - i warto może przypomnieć, że także niemałe 800 lat minęło od rzezi Konstantynopola, masowych mordów braci w Chrystusie obrządku wschodniego dokonanych przez dzielnych rycerzy z Zachodu

...i ich odnoszenie się do "schizmy łacinników jest różne. Poza tym, chrześcijanin dopuszczajacy się zabójstwa drugiego człowieka, nigdy nie dokonywał na nim unicestwiajacgo mordu, tylko stosował "rozwiązanie tymczasowe"-wyeliminowanie zagrożenia dla wyższego dobra(idei Boga) w akcie obrony koniecznej(należy uwzglednić historyczny kontekst). Przemoc zastosowana przez chrześcijan w czasach średniowiecznej Christianitas miała wybitnie defensywny charakter i nigdy to nie było masowe ludobójstwo o charakterze czystek etnicznych-jak to miało miejsce w przypadku nie-chrześcijan. Przemoc wojowników europejskich była ujęta w karby kodeksu rycerskiego i choć w walce udzielała się im czasami "teutońska furia", to jednak wzorcem był człowiek Boży, który także za pośrednictwem miecza modlił się i wykonywał wolę Boga w formule "fiat voluntas Tua"-jak np. templariusze, będący wzorcem dla ówczesnego rycerstwa. Przelewanie cudzej krwi, także pogańskich barbarzyńców, jest kompromisem wobec grzesznej natury ludzkiej i brakiem pełni Chrystusowej. A walki pomiędzy chrześcijanami w średniowieczu były znakiem tego braku duchowej pełni. Pomimo tego, cała chrześcijańska wspólnota była na drodze ku cywilizacji człowieka Bożego. Stopniowe odchodzenie europejczyków od wskazań Drogi(chrześcijaństwa), skutkuje dziś narastającym kryzysem człowieczeństwa-pomimo ciągłego technologicznego postępu.

bardzo dobre, bo wprost, na temat i pewnie szczerze - nie mordy, tylko "rozwiązanie tymczasowe", przemoc o "wybitnie defensywnym [w Konstantynopolu!...] charakterze; żadne ludobójstwo ani czystki etniczne; "przemoc ujęta w karby kodeksu rycerskiego" itede - Panu się chyba rozum pomieszał, proszę Pana

"niepodważalne"...Ale chyba lepiej z obiektywnie "pomieszanym" rozumem podążać drogą w perspektywie osiągnięcia wzniosłego celu, niż z rozumem subiektywnie "ustalonym" kręcić się w kółko za własnymi urojeniami i epatować tą kręciołą czytelników tut. Forum?

Nie wiem dlaczego słowa miłości: "przebaczam", "przepraszam", "wybacz" tak trudno przychodzą na usta. Nie wiem dlaczego tak łatwo mówić "my" a tak łatwo przychodzi "oni".Jak to ładnie powiedziane "już dość głupot narobiliśmy". Przecież byliśmy jednym narodem. To że Ukraina mówi innym językiem jest tak mocni nie do przyjęcia? W takim razie dlaczego Ślązaków tolerujemy lub Górali? Jak długo jeszcze nacjonalistyczne diabły będą nami rządziły? Jak długo będziemy sobie dawali wmawiać, że wszyscy przedstawiciele innych nacji czyhają na naszą niepodległość? Ludzie, nie mający w odpowiednim wymiarze miłości do siebie (nie chodzi mi o miłość własną) w ten sposób odbierają wszystkich spoza swojego najbliższego otoczenia.

Odpowiadając na pytania, oczywiście jest to mój osobisty osąd, tak długo będzie trwać taka sytuacja, jak długo będziemy mieć złudne mniemanie o wyjątkowości naszego narodu. proszę spojrzeć na wpis poprzedzający pańską wypowiedź.

Dodam jeszcze za profesorem Świeżawskim, że naród polski wtedy się nawróci, kiedy wszyscy uwierzą [ci z Torunia też], że Matka Boska Częstochowska była Żydówką... No i ten warunek stawiam przed Melchiorowym :) Zgadza się pan ? :)))

Proszę Pana, jaką Żydówką? Toż to Matka Polka Najprawdziwsza, Królowa nasza, z Podhala rodem. Tam też, podczas zimy, nie za bardzo mroźnej Jezusik się nam narodził. W stajence góralskiej, owieczki mu śpiewały do snu. A Naród Polski narodem wybranym jest i będzie tak po wiek wieków bo króla sobie odpowiedniego ustaliliśmy. Nawet naszą energetykę pod jego szczególną opiekę oddaliśmy. Wszystko będzie dobrze. Nikit obcy nam tego nie zmieni bo granic różańcami za zgodą Biskupów bronić będziemy.

Mysle ze tak,bowiem z gory od Baltyku patrzy na nas Nasza Matka Boska Ostrobramska pelna Milosierdzia i bez naszych rozancow na naszych granicach pomimo to laczy narody. Czytajac OPTYMISTYCZNY artykul Ks Adama oraz oczywiscie same negatywne komentarze i tak jestem pelen optymizmu na przyszlosc przyjazni Polsko-Ukrainskiej, bo przy pomocy Opatrznosci budowana jest oddolnie- tzn bez politykow czy kleru-poprzez relacje pomiedzy pracodawca a pracobiorca.Zachecam do zmiany stereotypow .Grzebanie dalej w grobach naszych pradziadkow niczego nam nie da.

Dwa Pytania: 1.Co ma do naszej dokładnie zmacerowanej przez obecne rządy przyjaźni polsko - ukraińskiej Ostra Brama 2. Czy w Ostrej Bramie jest Żydówka przedstawiona, czy nasza, rodzima, czysto polska Mateczka?

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]