Reklama

Doktor R. i mister Z.

17.05.2011
Czyta się kilka minut
Pogarda i wściekłość to dwa motory, które napędzają felietonistykę uprawianą przez bohatera najnowszej książki Rafała Ziemkiewicza. Samego autora napędzają również.
/rys. Mateusz Kaniewski
R

Rafał Ziemkiewicz to wymarzony rozmówca. Spokojny, zrównoważony, erudyta, z bystrym spojrzeniem, poczuciem humoru i dużą dozą autoironii. Publicysta osobny, który nikomu nie schlebia, nie wydaje pospiesznych sądów, nie oskarża pochopnie, jednym tchem wymienia Jarosława Kaczyńskiego, Adama Michnika, Leszka Balcerowicza i Lecha Wałęsę jako postaci "najwyższej klasy". Ma dużo wahań i wątpliwości. Jest nawet w stanie dopuścić do siebie myśl, że myli się w diagnozach.

Żart? Skądże. Do takich wniosków doszedłem, czytając wydany właśnie zbiór rozmów z publicystą "Rzeczpospolitej". Tytuł "Wkurzam salon" jest trochę mylący, sugeruje bowiem, że będzie o tym, o czym wiemy od dawna, tymczasem jest znacznie ciekawiej i spokojniej, zdaje się nawet, że w tekście ani razu nie pada tak lubiane przez autora słówko "przecwelić". We "Wkurzam salon" mówi się językiem dosyć...

15663

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]