Reklama

Do boga rzeczy małych

Do boga rzeczy małych

18.11.2019
Czyta się kilka minut
Listopad w Polsce jest owocny, przywiewa moc wrażeń.
M

Małe rzeczy: kolorowe ptaszę (wróbel?!) przymocowane do złączenia krzyża na grobie Andrzeja Żuławskiego w Górze Kalwarii, otwarte molo w Zoppot, życzliwość strażaka (Bóg mu gości pozazdrości!) w Starym Teatrze – prawie wszyscy dodatkowi weselnicy się zmieścili.

Banalność dobra uderza rykoszetem, nie z liścia, nie z laczka, nie z bańki. Jest niczym mistrzowsko wykonany cios wibrującej pięści w splot słoneczny – naprawdę musi zrobić wrażenie, choć nie od razu. Bezmiar bezinteresowności to cel niewątpliwie nieosiągalny, ale przecież – jak to mawiają teatralni koledzy i koleżanki – nie efekt jest ważny, tylko proces.

À propos procesu: podczas piewszej Wielkiej Wystawy Światowej w Londynie (1851) jedną z atrakcji Kryształowego Pałacu była Wenus z Milo – wyrzeźbiona w maśle! Czy to nie piękne? Łezka się w oku kręci, nasz orzeł z czekolady do pięt nie dorasta. Bezinteresowność...

2491

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]