Reklama

Dlaczego tu jestem

Dlaczego tu jestem

31.07.2005
Czyta się kilka minut
Po przeczytaniu artykułu Małgorzaty Nocuń i Andrzeja Brzezieckiego “Wyznaczona godzina" (“TP" nr 27/05) postanowiłam opisać swoją historię. Jestem Ukrainką od pięciu lat mieszkającą w Polsce. Na Ukrainie skończyłam technikum pedagogiczne i Wyższą Szkołę Filologiczno-Pedagogiczną. Mam za sobą 12 lat pracy nauczyciela w wiejskiej szkole. W Polsce nie jestem ani uchodźcą, ani repatriantem; wszystko, co mam i osiągnęłam, zawdzięczam swojej wytrwałości. Może to niewiele, ale tutaj mam już gniazdo i znajomych, przeważnie życzliwych. To oni pomogli mi wytrwać. Mam też jednak i sąsiadów - nie wszystko, co mówią, udaje się zignorować. Zastanawiam się: dlaczego? Co ja, urodzona w 1967 r., jestem komu winna? Moja Polska zaczęła się od piosenki “Kocham cię życie" - to moje motto życiowe. Z całego serca pokochałam lektury polskie (przeczytałam ich mnóstwo), kuchnię, krajobrazy, także ludzi, choć są różni, jak wszędzie. Mam swój kąt - 21 metrów kwadratowych (na Ukrainie mam trzy domy), ogród i dużo kwiatów, jako taki spokój (czego szukałam) i swoje wartości. Rozumiem, że czasami są przejściowe problemy związane z przyjmowaniem ludzi z innych krajów, rozumiem problemy, np. małżeństw międzynarodowych, brak pracy, ale rasizm, i to między sąsiadami? Może powinno się urodzić jeszcze jedno pokolenie, by na takie uczucia nie było już miejsca?
Z

Z uszanowaniem i wdzięcznością za prawdę

WALENTYNA PELCZARSKA (Karpacz, woj. dolnośląskie)

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]