Reklama

Dlaczego mamy się nie bać uchodźców

Dlaczego mamy się nie bać uchodźców

05.06.2017
Czyta się kilka minut
„Lampedusa uczy nas, jak przyjmować potrzebujących i im pomagać”.
Lampedusa. Fot: AFP PHOTO / FILIPPO MONTEFORTE
T

Tak mówił w minioną niedzielę w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie kard. Francesco Montenegro, z włoskiej diecezji Agrigento (południowe wybrzeże Sycylii), stojący na czele komisji Episkopatu Włoch ds. migrantów.

Zaproszony przez kard. Kazimierza Nycza włoski hierarcha mówił o 30 tys. osób, które zginęły u jej wybrzeży (liczba ta nie uwzględnia tych, którzy zatonęli i nie zostali odnalezieni).

Kard. Montenegro, pytany przez dziennikarzy o to, jak pogodzić chrześcijańskie wezwanie do miłosierdzia ze strachem wywoływanym wydarzeniami takimi jak zamach sprzed kilku dni w Londynie, przywoływał przyjęcie na Lampedusie 366 trumien z ciałami uchodźców, którzy zginęli u wybrzeży wyspy. – Tam były ciała dzieci. Ciało matki i dziecka, które dopiero się urodziło i nie miało jeszcze odciętej pępowiny (…). Większość osób miała w ręku krzyżyk albo medalik – mówił duchowny. I pytał: – Czy to są niebezpieczni uchodźcy?

We mszy uczestniczyło kilka tysięcy wiernych. ©℗

Na podst. KAI

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

A czy Naczelny Łapacz Hostii i Świętych Obrazów uczestniczył w tej Mszy? A rozmodlony Pan Prezes wraz ze swą rozmodloną świtą? a może Najpoważniejszy kandydat na Świętego z Torunia słuchał tych słów? Nie? No to wołanie na puszczy, orka na ugorze. Kto na poważnie te słowa potraktuje w naszej Jedynej Chrześcijańskiej Ojczyźnie która pokazuje Europie jak powstać z kolan.

Przyjmijmy 10 tysięcy uchodźców/emigrantów z Lampedusy. Zorganizujmy dla nich wikt i opierunek czyli wszystko to co niezbędne do życia w Polsce. Wydelegujmy dla nich kadrę, która będzie imigrantów leczyć, uczyć języka polskiego i ewentualnej profesji. Jeśli ich nie uwięzimy, a przecież więzić ich nie chcemy, to po kilku miesiącach zostanie tutaj garstka. Te dziesiątki milionów złotych wydanych na tą propagandową akcję lepiej wydać na dożywianie ludzi w Sudanie Południowym ( jestem jednym z - mam nadzieję - wielu, który wysyła czasem jakiś drobny grosz na rzecz mieszkańców Sudanu ) tak aby ludzie tam nie umierali z głodu. Wybór jest prosty: albo pomagamy ludziom w wymierny, realny sposób albo robimy zamęt, z którego nic dobrego nie wyniknie.

Tu proszę są potrzebne adresy, które podaję za redaktorem Żyłą: Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej prowadzi zbiórkę na konto o numerze 18 1140 1010 0000 5228 6800 1001 – z dopiskiem: „Sudan”. Koszt zestawu pożywienia dla dziecka poniżej piątego roku życia, który może uchronić je przed śmiercią z wygłodzenia, wynosi 65 zł. W regionie pomaga też Polska Akcja Humanitarna. Numer konta: 91 1060 0076 0000 3310 0015 4960 – z dopiskiem „Sudan Południowy”.

Kaczyści wywijają krzyżem jak bejsbolem, Ewangelią wycierają sobie oplute od jawnych łgarstw gęby, a polscy biskupi za milczenie w tym temacie pobierają godziwą prowizję w żywej gotówce i ustawowych przywilejach. Wprawdzie coraz mniejsze, ale wciąż jeszcze liczne stada baranków wypełniają wnętrza kościołów. Pytanie jak długo będzie trwał proces gnicia tej sekty nim całkowicie rozpadnie się i runie, zostawiając po sobie hańbę i obrzydzenie.

bez uwzględniania potrzeb ludzkich("czarnuchy" też ludzie) i bez bilansowania możliwości zasobów naturalnych-są widoczne w narastajacym globalnym kryzysie społecznym i politycznym. Jeżeli wciąż będziemy przyjmować priorytet komercyjnego zysku realizowanego w ramach globalnego "wolnego rynku", to nierozwiązywalne i narastające konflikty całych grup społecznych-są nieuniknione. I nawet przesiedlenie np. całej Afryki "do lepszej strefy ekonomicznej", nie rozwiąże problemu nierównego dostępu do dóbr ekonomicznych i wynikajacych stąd konfliktów-postchrześcijańska Europa też mentalne cofnęła się do poziomu przedcywizlizacyjnego i atomizacji dawnej wspólnoty ducha na konkurujące ze sobą grupy partykularnego interesu. To, że w Europie na całej linii zawiódł program multikulturowej asymilacji przybyszy z zewnątrz, świadczy własńie o braku spójnej propozycji kulturowej na miejscu. Doraźna pomoc humanitarna uchodźcom ze strefy wojny, jest moralnym imperatywem, nie podlegajacym dyskusji. Jednak niekontrolowany ruch emigracyjny na obecnym etapie nieuformowanej świadomości społecznej-może przynieść tylko globalny konflikt-także i w europejskiej strefie jako takiej stabilizacji. Korytarze humanitarne w formie proponowanej przez Caritas, chyba najlepiej odpowiadają tej potrzebie doraźnej pomocy. Lecz istotną pomocą byłoby globalne dzieło ewangelizacji podnoszące ogólny poziom formacji duchowej ludzkości-tej pomocy potrzebuje i sama Europa...

Pytanie mam do Państwa jedno: co chcielibyście zrobić z tymi ludźmi który dotarli do Lampedusy, a także do Grecji i Włoch? Jaki sposób eksterminacji wybieracie? A może da się ich pod dywan zamieść? Bo czytam i nie doczytuję się.

Swoją drogą, dzięki naszemu Liliputinowi, biskupom i wiejskim proboszczom mamy dziś okazję zajrzeć do najgłębszych, ciemnych zakamarków dusz i umysłów naszych braci i sióstr, sąsiadów i znajomych, krewnych i kolegów, wyborczego glonu i celebrytów. Jedynie politycy są jak zawsze nieprzenikalni - oni łżą z definicji, na każdym kroku. Ta niewygodna i nieraz przerażająca wiedza, o kondycji moralnej i duchowej naszego społeczeństwa, będzie dla nas długo jeszcze swoistym memento.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]