Mechanizm (nazwany „diabelską maszyną”) był skomplikowany i wymagał współpracy wielu stron. Dzięki niemu zaangażowani w wyłudzanie bankierzy inwestycyjni i ich klienci otrzymywali nienależne zwroty podatkowe. W ciągu dekady najwięcej stracił fiskus niemiecki (równowartość ok. 116 mld zł) i francuski (ponad 65 mld zł), Polska także znalazła się na liście okradzionych krajów, opublikowanej przez piszącego o aferze „New York Timesa”.
W lutym w Bonn ma się zakończyć proces dwóch byłych pracowników banku inwestycyjnego Merrill Lynch uczestniczących w procederze. Do tej pory wszczęto 56 śledztw, w których niemiecki wymiar sprawiedliwości szykuje oskarżenia dla kolejnych 400 osób. Karami może zostać obłożonych także dziesiątki prawników, tworzących dokumenty oceniające „cum-ex” jako legalne. Jednym z nich jest Hanno Berger, kiedyś najwyżej oceniany urzędnik podatkowy rządu Hesji, który później doradzał firmom i zamożnym klientom, jak unikać podatków. „To nie jest praca dla wrażliwców. Jeśli mierzi was, że z powodu naszej działalności rząd zbuduje mniej przedszkoli, lepiej od razu odejdźcie” – mówił swoim pracownikom. ©℗
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















