Reklama

Czytania liturgiczne

Czytania liturgiczne

28.03.2016
Czyta się kilka minut
3–10 IV
D

Druga Niedziela Wielkanocna, Miłosierdzia Bożego: Dz 5, 12-16; Ps 118; Ap 1, 9-11a. 12-13. 17-19; J 20, 19-31;

Poniedziałek, Zwiastowanie Pańskie: Iz 7, 10-14; Ps 40; Hbr 10, 4-10; Łk 1, 26-38;
Wtorek: Dz 4, 32-37; Ps 93; J 3, 7-15;
Środa: Dz 5, 17-26; Ps 34; J 3, 16-21;
Czwartek: Dz 5, 27-33; Ps 34; J 3, 31-36;
Piątek: Dz 5, 34-42; Ps 27; J 6, 1-15;
Sobota: Dz 6, 1-7; Ps 33; J 6, 16-21;
3. Niedziela Wielkanocna: Dz 5, 27b-32. 40b-41; Ps 30; Ap 5, 11-14; J 21, 1-19.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Uderzono mnie i pchnięto, bym upadł,lecz Pan mnie podtrzymał.Pan moją mocą i pieśnią,On stał się moim Zbawcą.(PSALM 118) Tutaj psalmista mowi o wlasnym doswidczeniu. Mysle, ze to uderzenie i pchniecie nie jest fizyczne ale chodzi o cos znacznie glebszego. El autor mogl byc ofiara jakiejs intrygi. Wszystko wskazywalo, ze intryganci odniesli sukces i nagle stalo sie cos nieoczekiwanego. To cos nieoczekiwanego to nie jest jakis traf, przypadek poprostu cos stalo sie tak, ze intryga chociaz dobrze zoorganizowana poprostu nie odniosla zamierzonego efektu i to sie stalo za sprawa Pana. Mysle, ze ten Psalm mogbyl wypowiedziec chocby Jan Pawel II. Czyz Pan nie byl jego moca i piesnia. Czyz Pan nie byl jego zbawca. Osobiscie jestem przekonany, ze wiele wydarzen z mego osobistego zycia, ukazuja mi jasno kto byl moim zbawca, kto mnie podtrzymal kiedy dalem sie pchnac przez moce zla i to, ze nie jestem w otchlani wlasnie zawdziecza temu, Kto mnie podtrzymal i Kto jest moim zbawca. Wierze gleboko , ze jest nim Zmartwychwstaly Chrystus i dlatego mysle , ze wdziecznosc wymaga Pisac o tym tak jak to czyni psalmista, poniewaz to co pisze nie jest czyms odosobnionym. Milosc Boga nie ma granic, nie zna zadych ogrniczen czasowych . Milosierny Bog nie nuzy sie w podtrzymywaniu popchnietych jesli w Nim chca znalezc swego Zbawce. Nie ma takiego grzechu , ktory by mogl pchnac w otchan jesli w nas znajdzie sie odrobina dobrej woli aby skierowac reke ku Bogu, ktory choc sprawiedliwy jednak nie naszym sedziom chce byc ale ojcem dla ktorego syn nigdy nie przestaje byc synem. Tak Bog nam sie ukazal w swoim Synu i takie jest swiadectwo pchnietych. Milosc Boga jest zbawcza, zbawcza dla psamisty, zbawcza dla wielkiego swietego JanaPawla II i zbawcza rowniez dla mnie grzesznika
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]