Czytam

W Budapeszcie trudno dziś spotkać siedzących razem przy piwie ludzi, którzy – powiedzmy – głosują na Fidesz i na opozycyjne wobec niego partie.
Czyta się kilka minut

Konserwatyści nie tylko kłócą się z liberałami i obrzucają najcięższymi obelgami, ale w ogóle nie utrzymują kontaktów towarzyskich, a nawet nie zawierają małżeństw. Nad Balatonem żyją albo „porządni Węgrzy”, albo „liberało-bolszewicy” czy „zdrajcy” – mówią jedni, „normalni ludzie” albo „faszyści” – dodają drudzy” (Igor Janke, „Rzeczpospolita” 21/22 stycznia). To mały przyczynek do naszych podobieństw i różnic z bratankami Węgrami.

Od Tadeusza Mazowieckiego rozpoczął się cykl Debat Hawlowskich w „Przekroju”. „Martwi mnie zgoda na obniżanie oczekiwań wobec polityki. Jeśli nie chcemy, żeby społeczeństwo zwyrodniało, musimy bronić wartości w każdej sytuacji”. Gdzie indziej dodaje „tak łatwo godzimy się z obniżaniem standardów. Myślę, że media w ogromnej mierze są za to współodpowiedzialne”. Czekam z upragnieniem na dalszy ciąg Debat. A na razie w świetle tych cytatów martwię się wymianą listów dwóch poważnych autorów w poprzednim „Tygodniku”. Właśnie zaczęliśmy Rok Jerzego Turowicza i nie mogę nie być przekonana, że w epoce Szefa te listy brzmiałyby inaczej.

Ponieważ zapowiedziano wydania i wznowienia tekstów Jerzego, korzystam z okazji, żeby przypomnieć, że należy utrwalić jego przemówienie na otwarcie obrad Okrągłego Stołu. To przecież tekst historyczny.

A na koniec, dla pocieszenia, fragment listu z zaprzyjaźnionego klasztoru: „o Tadeuszu Żychiewiczu u nas się pamięta. Jedna z sióstr (lat 23) zaczytuje się w nim. Mamy w bibliotece sporo jego pozycji, bo kiedyś gorliwie je zbierałam”.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 06/2012