Czy mnie jeszcze pamiętasz...

Było już po północy, kiedy zadźwięczał telefon. Wiadomość jeszcze krótsza niż zwykle, dwa słowa: Umarł Niemen. Przypomniało mi się sformułowanie, że z czyjąś śmiercią zawsze umiera cząstka nas samych.
Czyta się kilka minut
 /
/

Był początek lat 90., czas moich pierwszych poszukiwań muzycznych. Pożyczyłem od kogoś kasetę z albumem Czesława Niemena i Akwareli “Czy mnie jeszcze pamiętasz" (1968). Otwierała go piosenka “Wiem, że nie wrócisz", dalej “Baw się w ciuciubabkę", “Pod papugami", “Ach, jakie oczy". Kolejną kupiłem już sam (“Niemen Enigmatic" z 1969 roku). Wśród wykonawców świetni jazzmani: Zbigniew Namysłowski (saksofon altowy), Michał Urbaniak (saksofon tenorowy, flet), Czesław “Mały" Bartkowski (perkusja). Wśród utworów trzy perły: monumentalny “Bema pamięci żałobny rapsod" (do słów Norwida), dwa piękne erotyki - “Jednego serca" (Asnyk) oraz “Mów do mnie jeszcze" (Przerwa-Tetmajer).

Nie zapomnę wrażenia, jakie wywarły na mnie te kompozycje. Pełne energii, wewnętrznej prawdy, pulsującej emocji. Mówiące piękną i prostą nutą o miłości, tęsknocie, pragnieniu, szczęściu, niespełnieniu... I głos Niemena - wielki, brzmiący przedziwną siłą, wibrujący, nie do podrobienia. Czysty jak źródlana woda. Wreszcie trafiłem na jedną z pierwszych płyt - “Dziwny jest ten świat" (1967). Tytułową piosenkę oczywiście znałem, pozostałe (choćby “Wspomnienie" do słów Tuwima, “Nie dla mnie taka dziewczyna" Jerzego Grania, “Jaki kolor wybrać chcesz" Marka Daszyńskiego) chłonąłem jak gąbka.

Wtedy też kupiłem podwójny album, którego nie potrafiłem żadną miarą rozgryźć: “Marionetki / Requiem dla van Gogha". Niepokojący, narkotycznie wizyjny. Wśród utworów “Piosenka dla zmarłej", “Requiem dla Van Gogha", “Sariusz", “Inicjały"; wśród wykonawców Józef Skrzek (keyboard), Apostolis Anthimos (gitara), Andrzej Przybielski (trąbka), Jerzy Piotrowski (perkusja). Wtedy zdał mi się hermetyczny. Teraz słyszę, że Niemen czerpał tu pełnymi garściami z jazzu, ale także z muzyki współczesnej - jej brzmienia, ścisłych konstrukcji połączonych z totalną swobodą - tworząc zmysłowe, gwałtowne kompozycje-obrazy, “tworzone intuicyjnie w ramach plastycznego szkicu, a nie na podstawie zapisanej partytury".

W 2002 roku Polskie Radio wydało pierwszy album z cyklu “Niemen od początku", zawierający sześć płyt nagranych w latach 1962-72 i poddanych cyfrowej rekonstrukcji przez samego muzyka. Właśnie miała się ukazać druga część zbioru, m.in. z “Marionetkami", “Katharsis" (pierwszy solowy album Niemena - opowieść o lądowaniu człowieka na tajemniczej planecie) oraz “Idée Fixe" (z poezją Norwida, m.in. “Moja piosnka", “Laur dojrzały", “Larwa", oraz fragmentami muzyki do “Snu srebrnego Salomei" Słowackiego).

Stanisław Sojka w niedzielny poranek w radiowej “Trójce" płakał jak dziecko, wspominając starszego kolegę i przyjaciela. Teraz śpiewa dla mnie “Niebo oczekiwanie nasze". Bo tylko Niebo wie...

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 04/2004