Czy fotografia monochromatyczna faktycznie jest czarno-biała?

Na wystawie w krakowskim MuFo znajdziemy klasyków fotografii, ale to nie oni są tu najważniejsi. Równie istotne są zdjęcia anonimowe, technicznie nieudane, ale na swój sposób prawdziwe.
Czyta się kilka minut
Jan Alojzy Neuman, portret kobiety, lata 30. XX w., ze zbiorów MuFo
Jan Alojzy Neuman, portret kobiety, lata 30. XX w., ze zbiorów MuFo

Nowa wystawa w krakowskim Muzeum Fotografii stawia bardzo przewrotne pytanie: czy fotografia monochromatyczna naprawdę jest czarno-biała? A może to jedno z największych złudzeń, jakie podsuwa nam przyzwyczajenie? Kurator Wojciech Nowicki prowadzi widzów przez historię medium, wydobywając z jego „czarno-białej” przeszłości całą gamę tonów, od błękitów cyjanotypii po brązy kolodionowych odbitek. 

Efekt jest olśniewający: ponad 300 fotografii, zebranych z kolekcji muzealnych i prywatnych, układa się w opowieść o kolorze, który istniał, zanim wynaleziono barwne odbitki. To wystawa zbudowana z niuansów. Każda z sekcji opowiada o innym materiale, innej fakturze i sposobie, w jaki światło zapisuje się na powierzchni – metalu, szkła albo papieru. Obcowanie z dagerotypami czy ambrotypiami zamkniętymi w misternych puzderkach przypomina kontakt z relikwiami. 

W epoce cyfrowego nadmiaru i jednorodności MuFo pokazuje fotografię jako kruchy przedmiot, często niosący na sobie ślady czasu i dotyku. Autorzy wystawy pomagają też zrozumieć, jak z eksperymentów z chemią, światłem, a czasami za sprawą przypadku rodziła się nowa forma sztuki. Na ścianach pojawiają się nazwiska klasyków – Krieger, Bułhak, Dłubak, Lewczyński – ale to nie oni są w tym zbiorze najważniejsi. Równie ważne są zdjęcia anonimowe, „kulawe”, czasem technicznie nieudane, ale na swój sposób prawdziwe, a przede wszystkim – ocalałe.

To bardzo ważne, bo w ten sposób wystawa nie tylko uczy historii technik, ale też przypomina, że fotografia jest zapisem emocji, błędu, eksperymentu, a jej dzisiejsza doskonałość stała się swego rodzaju aberracją.

MONOCHROM. WSZYSTKIE KOLORY TĘCZY, Muzeum Historii Fotografii w Krakowie, wystawa czynna do 8 lutego 2026 r.

Materiały prasowe MuFo

 

 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 47/2025