Czas separacji

Podpisany przez grono środkowoeuropejskich polityków i osobistości list do prezydenta Obamy budzi mieszane uczucia. Z jednej strony zawiera celną analizę obecnego stanu stosunków między USA a ich nowymi sojusznikami. Po latach politycznej prosperity relacje te przeżywają głęboki kryzys związany ze zmianą priorytetów amerykańskich na świecie. Na proces ten nakładają się zaniedbania minionych lat: przede wszystkim marginalizacja NATO w polityce USA, a także zbyt optymistyczna ocena przemian w regionie. Wraz z rozszerzeniem sojuszu Waszyngton uznał proces transformacji bezpieczeństwa na obszarze pokomunistycznym za zakończony, gdy w rzeczywistości Europa Wschodnia jest dopiero (lub aż) w połowie drogi między Wschodem a Zachodem.
Czyta się kilka minut

Z drugiej jednak strony, treść listu nie porusza w ogóle odpowiedzialności elit politycznych regionu za obecny stan rzeczy. Po pierwsze, sam fakt wystosowania listu jest świadectwem zaniedbań w budowaniu trwałych i skutecznych kanałów komunikacji i wpływów w USA. Jest to wynik słabości dyplomacji środkowoeuropejskich, które nie oddziaływały na szerokie spektrum elit, lecz na wąskie grono przyjaciół Europy Wschodniej w Waszyngtonie. W ten sposób zaniedbano skutki zmiany ideowej i pokoleniowej w polityce amerykańskiej, zwłaszcza w szeregach demokratów.

Po drugie, współpraca w regionie znajduje się w fatalnym stanie. Od momentu rozszerzenia NATO żaden poważny projekt współpracy polityczno-wojskowej nie doczekał się realizacji. W kwestiach bezpieczeństwa energetycznego nowi członkowie UE są - wbrew retoryce - bardziej podzielni niż "starzy". Na dobrą sprawę można w ogóle powątpiewać, czy Europa Wschodnia ma jakikolwiek wspólny wymiar polityczny. Ale to nie jest przecież problem USA.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 30/2009