Reklama

Czas nazwisk

08.01.2007
Czyta się kilka minut
"Tu nie chodzi o niechęć do ujawniania przeszłości Kościoła, przecież w swoich pracach niczego nie ukrywam. Po to jest komisja, by wyjawiać, pokazywać. Ale w całości, bez sensacji, żeby wziąć odpowiedzialność za to, co się mówi.
fot. M. Kuźmiński
G

Gdy o jego rozprawie historycznej na temat najnowszej historii diecezji sandomierskiej ks. Adam Boniecki pisał, że "w dobie »teczkowego szaleństwa« stanowi wzór posługiwania się archiwalnymi materiałami", ks. Bogdan Stanaszek był wykładowcą sandomierskiego seminarium i adiunktem w Instytucie Historii Kościoła KUL. Gdy rozmawialiśmy z końcem ubiegłego roku, był już członkiem powołanej przez Episkopat Kościelnej Komisji Historycznej, która miała zająć się zbadaniem dokumentów dotyczących inwigilacji duchowieństwa przez SB. O komisji biskupi mówili, że jej zadaniem będzie "obiektywne spojrzenie na problemy związane z lustracją". Zapytany, jak to rozumieć, ks. Stanaszek odpowiadał prosto: - Cele komisji wytycza Konferencja Episkopatu. Co do szczegółów przyjęliśmy zasadę, że żadne informacje nie będą udzielane inaczej, jak przez komunikaty rzecznika KEP. Żeby uniknąć...

15549

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]