Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Coraz więcej pytań o Jonny’ego Danielsa

Coraz więcej pytań o Jonny’ego Danielsa

04.12.2017
Czyta się kilka minut
Z dokumentów, do których dotarliśmy, wynika, że izraelski rząd ma świadomość zaskakujących relacji, jakie w dziedzinie dialogu polsko-żydowskiego łączą rząd, o. Rydzyka oraz Danielsa – PR-owca zaledwie od kilku lat związanego z Polską, który nagle urósł do miana doradcy rządu i głosu polskich Żydów.
Jonny Daniels / Fot. ANDRZEJ LANGE / AGENCJA SE / EASTNEWS
Jonny Daniels / Fot. ANDRZEJ LANGE / AGENCJA SE / EASTNEWS
K

Kontynuujesz współpracę z człowiekiem, którego działania i motywy są dla nas podejrzane” – tak o Jonnym Danielsie w liście do wiceprzewodniczącego Knesetu Yehiela Hilika Bara pisze Colette Avital, szefowa Organizacji Ocalonych z Holokaustu, członkini zarządu Światowego Kongresu Żydów. Bar otrzymał list dwa dni po swoim udziale w toruńskiej konferencji „Pamięć i nadzieja”. Avital pisze o szkodzie, jaką jej organizacjom wyrządzają medialne wystąpienia Danielsa. W październiku w rozmowie z portalem TVP Info nazwał restytucję mienia żydowskiego „bzdurą” i stwierdził, że „lewicowi Żydzi czerpią korzyści z Holokaustu”. „Od lat staramy się przekonać polskie władze do uregulowania kwestii zwrotu mienia, co się do tej pory nie udało. Fakt, że zgodziłeś się wziąć udział w wydarzeniu współorganizowanym przez kogoś, kto zaprzecza ważności naszych próśb, legitymizuje tylko jego słowa i pracę. To krzywdzi garstkę żyjących ocalonych, którzy wciąż mają nadzieję na sprawiedliwość” – pisze Avital. Przypomina też Barowi, że organizatorem konferencji w Toruniu był o. Rydzyk, do niedawna słynny z antysemickich wypowiedzi. W odpowiedzi Bar odcina się od zarzutów: „jestem dumny ze współpracy z Danielsem i z jego organizacją”. Twierdzi też, że nie ma nic złego w udziale w wydarzeniu, w którym biorą udział przedstawiciele polskiego rządu.

Z dokumentów, do których dotarł „Tygodnik”, wynika, że izraelski rząd ma świadomość zaskakujących relacji, jakie w dziedzinie dialogu polsko-żydowskiego łączą rząd, o. Rydzyka oraz Danielsa – PR-owca zaledwie od kilku lat związanego z Polską, który nagle urósł do miana doradcy rządu i głosu polskich Żydów. Temat udziału izraelskich dyplomatów w wydarzeniach organizowanych przez wyżej wymienionych jest już w Izraelu omawiany na szczeblu urzędowym i dyplomatycznym, choć Izraelczycy nie widzą na razie powodów do niepokoju. A jednak list Avital to pierwszy tak głośny sprzeciw wobec koniunkturalizmu Żydów w relacjach z polskim rządem. ©

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

A tu chodzi o kasę. Przykre. I bardzo wpisujące się w krzywdzące Żydów stereotypy. A pan Daniels - wręcz przeciwnie - buduje jak nikt dotąd po stronie żydowskiej dobre relacje pomiędzy naszymi narodami. Czy to nie jest żałosne, że się komuś wypomina, że ma dobre relacje z Polakami ?

Szanowny Pan znów udaje, że nie umie czytać - z PiSem ten człowiek ma dobre relacje, proszę pana z PiS-em - a to nie to samo, bym powiedział, że raczej dokładnie na odwrót. Natomiast zdecydowanie żałosne i wręcz głupie jest zdanie "buduje jak nikt dotąd po stronie żydowskiej dobre relacje pomiędzy naszymi narodami". Jeśli faktycznie odzwierciedla poglądy autora - tym gorzej dla autora.

Czy to dobrze czy to źle, że przedstawiciele Kościoła katolickiego w Polsce oraz polscy politycy spotykają się a nawet mają dobre relacje z Żydami ?

Z Danielsem "spotykają się a nawet mają dobre relacje" nie przedstawiciele polskiego kościoła, a Rydzyk Tadeusz, toruński biznesemen i sekciarski kaznodzieja. Nie polscy politycy, a przedstawiciele marionetkowego rządu pod dyrekcją J. Kaczyńskiego. To może i dobrze dla Danielsa - dla Polski niekoniecznie

...jestem dumny ze współpracy z Danielsem.

Jedna sprawa to tak otwarte nazwanie pryncypiów (w zasadzie jednego principium), którym jest wierna pani Avital, a które w jej mniemaniu zdradził Jonny Daniels. Druga, to charakter dokumentów, do których dotarł Tygodnik i, jak rozumiem, niedługo je ujawni. Otóż ze sformułowanie "wynika [z nich], że izraelski rząd ma świadomość" wnosić należy, że dziennikarze śledczy z krakowskiego pisma dotarli daleko i wysoko - do tajemnic bynajmniej nie Jonny'ego Danielsa, lecz jerozolimskich gabinetów, do spraw "omawianych na szczeblu urzędowym i dyplomatycznym". Czyli zapewne do jakichś not ambasady, wewnętrznej korespondencji wywiadu? Knesetu? rządu? Co prawda "Izraelczycy nie widzą na razie powodów do niepokoju", ale ktoś jednak tam, w samym centrum władzy, niepokój poczuł, a wyście przekonali go do współpracy, czy też ów samotny wilk postanowił skontaktować się właśnie z wami, a nie z inną polską lub izraelską gazetą. Chapeau bas! Ale, kochani redaktorzy z Wiślnej, nie ryzykujcie nadmiernie. Zadzieracie z nie byle jakim przeciwnikiem. A to wasze źródło ryzykuje na granicy szaleństwa. Słyszeliście kiedyś nazwisko Mordechai Vanunu? Oczywiście wykluczam wszelkie przypuszczenia uwłaczające waszej inteligencji.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]