Reklama

Co ty tutaj robisz?

Co ty tutaj robisz?

10.08.2010
Czyta się kilka minut
Mikołaj Grynberg, fotografik: Wiesz, ja tam w piżamie chodziłem. Jak wariat. I siedziałem z laptopem na schodkach, i pisałem. No mówię ci - jak wariat.
Zdjęcie Mikołaja Grynberga z cyklu „Auschwitz – Co ja tu robię?”
J

Justyna Dąbrowska: Kiedy pierwszy raz usłyszałeś o Auschwitz?

Mikołaj Grynberg: Dokładnie nie pamiętam, ale wiem, że to było u dziadków, bo dziadek miał numer, a babcia Perełka miała bliznę po numerze. Mówili mi, że to jest numer jakiegoś telefonu, że jest zapisany, żeby nie zapomnieć. A potem już wiedziałem, jak wyglądają numery telefonów i coś mi tu nie pasowało, i wtedy się okazało, że oni byli w obozie. Musiałem mieć jakieś dziesięć lat, jeśli nie mniej.

Mniej?

Dziesięć lat to trzecia klasa, tak? Nie, to musiałem mieć mniej, bo zostawałem u nich na weekendy i spałem z nimi w łóżku. I ciągle widziałem ten numer.

Terapia fotografią

"Młody fotograf, z natury pogodny i towarzyski, zaczął jeździć do Oświęcimia po wielokroć. Wnuk...

16622

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]