„To, co nieśli” Tima O’Briena: znakomita amerykańska proza

Tim O’Brien to jeden z najważniejszych literackich kronikarzy wojny w Wietnamie. Nieustannie krąży między poetykami reportażu, osobistego eseju i opowiadania.
Czyta się kilka minut
Tim O'Brien, TO, CO NIEŚLI, przeł. Tomasz S. Gałązka, Czarne 2025 // Fot. Materiały prasowe
Tim O'Brien, TO, CO NIEŚLI, przeł. Tomasz S. Gałązka, Czarne 2025 // Fot. Materiały prasowe

Jest czerwiec 1968 roku. 21-letni Tim kończy naukę w lokalnym college’u – otrzymuje dyplom z wyróżnieniem oraz stypendium umożliwiające studia na Harvardzie. Czuje, że „trzyma świat za jaja”. Niedługo potem świat staje jednak na głowie. Chłopak odbiera kartę mobilizacyjną, wzywającą go do udziału w wojnie, której celów nie rozumie i nie popiera. 

Z początku myśli o ucieczce, lecz ostatecznie stawia się przed komisją. „Byłem tchórzem – powie po latach – poszedłem na wojnę”. To „tchórzostwo” zaważyło na całym jego życiu. Nigdy nie przestał mieć wątpliwości. Rzadko pozwalał sobie na opowiadanie o czymś innym niż jego konsekwencje.

Kompozycyjny kunszt i gra liryzmu

Tim O’Brien to jeden z najważniejszych literackich kronikarzy wojny w Wietnamie. W swojej prozie nieustannie krąży między poetykami reportażu, osobistego eseju i opowiadania. Jest mistrzem pisarskiej samoświadomości. Często kwestionuje własną wiarygodność, pytając o to, jak uczciwie pisać o frontowych wydarzeniach. Czy „doprowadzać prawdę do wrzenia” poprzez poetyckie nagromadzenie efektów? A może poprzestać na suchych wyliczeniach, pozostawiając fakty bez komentarza, upiększenia czy brutalizacji?

W zbiorze „To, co nieśli” O’Brien umiejętnie łączy te dwie strategie. Ze zdań rozpoczynających akapity tytułowego opowiadania można by skleić niezły wiersz; kolejne – do bólu konkretne – przypominają raczej fragmenty spisu wojskowego zaopatrzenia. Podobna gra liryzmu i chłodu towarzyszy nam w trakcie całej lektury. Bohaterowie niosą ciężkie hełmy, marzenia, broń, zdjęcia ukochanych, lęk, środki uspokajające, oczekiwania ojców, a potem traumy, które bywają najcięższym bagażem. 

O’Brien: krytyk i myśliciel

Przede wszystkim mierzą się jednak z losem, który pozbawił ich wygodnego życia na przedmieściach, rzucając w sam środek wietnamskich „pól gówna”. W całym zbiorze najbardziej zachwyca kompozycyjny kunszt autora, który pozwala przekonująco odmalowywać przenikanie tych dwu światów.

O’Brien bywa frontowym myślicielem, lecz wstawki filozoficzne nie są u niego częste jak u Stanisława Rembeka. Wykazuje pewną świadomość polityczną, lecz nie jest tak rozpolitykowany jak Józef Mackiewicz. Krytykuje wojnę, lecz nie jest pacyfistą w stylu Józefa Wittlina. Najbliżej mu chyba do Hemingwaya. To proza chłopacka i chłopięca zarazem. Znakomita.

Tim O'Brien, TO, CO NIEŚLI, przeł. Tomasz S. Gałązka, Czarne 2025

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 41/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Mówiono na nich zające