Co Bóg złączył

Marek Blaza SJ: W teologii sakramentu małżeństwa istnieje ciągłe napięcie między porządkiem łaski a prawem kanonicznym. Czasami mam wrażenie, jakby kanoniści chcieli nakazać Duchowi Świętemu, gdzie...

Reklama

Co Bóg złączył

Co Bóg złączył

27.07.2020
Czyta się kilka minut
Marek Blaza SJ: W teologii sakramentu małżeństwa istnieje ciągłe napięcie między porządkiem łaski a prawem kanonicznym. Czasami mam wrażenie, jakby kanoniści chcieli nakazać Duchowi Świętemu, gdzie ma zstąpić.
Nowożeńcy na zamku w Toszku, sierpień 2014 r. Fot. JACEK TARAN
Z

ZUZANNA RADZIK: Rozumie Ojciec oburzenie i dezorientację, jakie budzi wystawny kościelny ślub osób po stwierdzeniu nieważności poprzednich związków zawieranych w kościele?

MAREK BLAZA SJ: W takiej sytuacji powinno być przynajmniej zaznaczone w wyroku sądowym, żeby nie było splendoru przy zawieraniu kolejnego małżeństwa.

Zdawało mi się, że taka jest właśnie praktyka.

Podobnie wygląda to w przypadku kapłana usuniętego ze stanu duchownego i zawierającego związek małżeński – ten ślub też jest raczej zawierany w skromnej formie. Robi się tak właśnie ze względu na ewentualne kontrowersje czy zgorszenie.

Ludzie mówią: Kościół podkreśla nierozerwalność małżeństwa, a jednocześnie można stwierdzić jego nieważność. W prawie kanonicznym mowa jest o tym, że zgoda na wspólne życie zostaje przez Jezusa Chrystusa podniesiona do godności sakramentu....

17095

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Przypiłowała swoje kiełki, by osiągnąć skuteczną ostrość. Ale trafiła na grubą skórę prawa kanonicznego i wykładni teologicznej. Czy przegryzła się? Czy miała siłę od Ducha Świętego? Na te i inne pytania odpowiedź w następnym programie...

b. dobry tekst, od redaktorki nie wymagam więcej, ale od TP wymagam jednak mniej hermetycznego dla laika tekstu, bo za szyframi teologicznymi i kanonicznoprawnymi jest jednak bardzo prosty przekaz, tylko wymaga mniej lenistwa od redakcji np. jak już nie chcecie odstąpić od poważnego przekazu profesorskiego to przynajmniej dla teologicznych laików czyli zwyczajnych chrześcijan warto opracować przypisy w normalnym języku; przegapiliście okazję, mam nadzieję, że jednak nie celowo...

A co jeśli nie chodzi o chrzest z wody lecz o chrzest, o którym mówi Jan w Mt 3,11, Duchem Świętym i ogniem? Czy ten pogląd nie grozi rozsadzeniem dogmatycznej konstrukcji prawnej zawartej w prawie kanonicznym?

Jak panna Zuzanna ogrzeje serce i ręce w ognisku rodzinnym, czyli przyjdzie czas, że mąż, dzieci, sami rozumiecie, to i pewnie jej teksty staną się cieplejsze i nie tak feministyczne.

Gratuluję, pokazał nam Pan swoją wypowiedzią piękny przykład seksizmu. Pomijając już tę żałosną uwagę, jakoby mężatki były milsze niż panny, nie wiem, w którym miejscu tego wywiadu widzi Pan treści feministyczne. Cóż, podejrzewam, że jest to po prostu uprzedzenie to wszystkiego co wychodzi spod pióra Pani Zuzanny.

dałem wyraz swojemu ogólnemu uprzedzeniu do twórczości i działalności pani Zuzy - akurat w tym artykule nie znajduję treści feministycznych (nawet jeśli są, nie szukałem ich). No cóż, macierzyństwo u boku męża zwykle przemienia kobietę. Nigdzie nie napisałem, że mężatki są milsze - wcale tak nie uważam, zwłaszcza jeśli chodzi o kobiety z dłuższym stażem małżeńskim i macierzyńskim, rozczarowane i z lekka udręczone, że więcej dają niż otrzymują...

Palisz jakieś zioło? Jak palisz to rzuć, szkodzi Ci, wpierw piszesz, że teksty pani Kaliny jak będzie miała męża i dzieci nie "będą takie feministyczne" a teraz piszesz, że "nie znajdujesz treści feministycznych"???? Człowieku ogarnij się. I przypominam, że za sugestie podobne w charakterze to Twoich snutych przez Owsiaka a skierowanych pod adresem pani Krystyny Pawłowicz miał sprawę sądową i ją przegrał.

to, że używam zakazanych narkotyków, nabytych nielegalnie, też mógłbyś mieć zatem sprawę sądową. Ale ja taki nie jestem, nawet dałbym Ci zapalić, rozluźniłbyś głowę, aż ogarnęłaby każdy komentarz :) Pozdrawiam Cię HuginMunin

Jak ktoś przy zdrowych zmysłach może po przeczytaniu tego artykułu jeszcze uważać, że ślub kościelny ma cokolwiek wspólnego z Bogiem? Ot prawne dyrdymały i kruczki prawne wymyślone przez ludzi by stado się nie rozłaziło i mieć większą władzę nad "owcami do strzyżenia", a Bóg? Gdzieś tam jest, kiedyś tych "mądrali" zapyta dlaczego kpili z Ducha Świętego wymyślając te niby "święte" zasady? A spoglądając na "rozwód kościelny" i ślub pewnej wysoko postawionej osoby związanej z obozem rządzącym zastanawiam się kiedy jeszcze przywrócą "prawo pierwszej nocy"? i oczywiście też znajdą na to religijne uzasadnienie, i bynajmniej obserwując pewne kroniki kryminalne moje pytanie nie jest pozbawione sensu. Niestety.

I

Małżeństwo jest ważne czy nie

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]