Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Chłopska Solidarność

Chłopska Solidarność

16.08.2011
Czyta się kilka minut
Mało kto pamięta, że przez całą dekadę lat 80. obok Solidarności pracowniczej działały w podziemiu także związki rolników.
W

Warunki życia na wsi zaczęły pogarszać się znacząco w połowie lat 70. Symbolem niekorzystnych zmian stała się ustawa o emeryturach i innych świadczeniach dla rolników, uchwalona w 1977 r. - w najbardziej skrajnych przypadkach rolnik mógł być zmuszony, by w zamian za emeryturę zrzec się gospodarstwa na rzecz państwa. Pierwszy protest przeciw tej ustawie wyszedł ze środowiska związanego z Klubem Seniora przy Zjednoczonym Stronnictwie Ludowym (partii sojuszniczej PZPR): działacze wysłali do władz ZSL memoriał, który został też odczytany na antenie Radia Wolna Europa.

Niezadowolenie sprzyjało powstawaniu niezależnych organizacji. Pierwszy był tu Komitet Samoobrony Chłopskiej Ziemi Lubelskiej, założony przez Janusza Rożka. W jego ślady poszli kolejni: zorganizowali Komitet Samoobrony Chłopskiej Ziemi Grójeckiej, Tymczasowy Komitet Niezależnego Związku Zawodowego Rolników i Komitet Samoobrony Chłopskiej Ziemi Rzeszowskiej. Protestowały one przeciw polityce rolnej państwa; na razie tylko Tymczasowy Komitet Niezależnego Związku Zawodowego Rolników (kierowany przez Henryka Bąka) stawiał postulat stworzenia związków zawodowych rolników.

Ważna była tu pomoc udzielana rolnikom przez ludzi z opozycji. Szczególną rolę odgrywało małżeństwo Marzeny i Wiesława Kęcików, związane z KOR; wydawali oni m.in. niezależne pismo "Placówka". Natomiast Stanisław Michalkiewicz wydawał kierowane do rolników pismo "Gospodarz". Jednak pomimo tego wsparcia działalność wiejskich komitetów nie rozwinęła się - ich członkowie byli inwigilowani i zastraszani przez SB.

Strajk założycielski

Gdy we wrześniu 1980 r. rodziła się Solidarność, także mieszkańcy wsi zaczęli walczyć o prawo do tworzenia swoich związków zawodowych. Powstały trzy główne, nielegalne jeszcze organizacje: Solidarność Wiejska (m.in. Janusz Rożek, Zdzisław Ostatek, Jan Kozłowski, Stanisław Helski i Jan Kęcik, ojciec Wiesława), Solidarność Chłopska (m.in. Stanisław Janisz, Adam Konopacki, Roman Bartoszcze) i Samorządny Związek Producentów Rolnych (m.in. Gabriel Janowski).

W listopadzie sąd zalegalizował NSZZ "Solidarność", ale odmawiał tego związkom rolników - władze obawiały się powstania nowego PSL. Odmowa była tu o tyle łatwiejsza, gdyż rolnicy nie mieli takich możliwości nacisku jak robotnicy. W grudniu 1980 r. NSZZ "Solidarność" miała już 7 mln członków, a związki rolników (nadal nielegalne) tylko 40 tys. Na spotkaniu przywódców państw Układu Warszawskiego I sekretarz KC PZPR Stanisław Kania przyrzekał, że nie pozwoli "utworzyć organizacji zrzeszającej rolników indywidualnych".

W walce o legalizację ważnym momentem były tzw. strajki ustrzycko-rzeszowskie - wydarzenie to stało się dla Solidarności rolniczej odpowiednikiem strajku w Gdańsku. Protesty zaczęły się w Ustrzykach Dolnych i Rzeszowie, na przełomie grudnia 1980 i stycznia 1981. Ich uczestnicy domagali się rejestracji rolniczych związków i zmian w systemie emerytalno-ubezpieczeniowym. Władze przeciągały rozmowy, a nawet podjęły próbę pacyfikacji strajku w Ustrzykach (częściowo udaną). Ale rolnicy kontynuowali protest, wspierani przez ludzi z NSZZ "Solidarność" - jak Bogdan Lis, który przekonywał, że rolnicy są w "stanie zmusić państwo. Wystarczy, że nie zasieją na wiosnę". W końcu władze się ugięły: porozumienia podpisano 18 lutego 1981 r. w Rzeszowie, a 20 lutego 1981 r. w Ustrzykach.

"Towarzysze, skapitulowaliście"

Sukces strajku uświadomił rolnikom, że tylko zjednoczone związki mają szansę w sporze z władzą. Przyśpieszono negocjacje nad zjednoczeniem - i doszło ono do skutku 8 marca 1981 r., na zjeździe w Poznaniu. Działacze trzech głównych związków połączyli siły i stworzyli Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych "Solidarność". Przewodniczącym został Jan Kułaj, jeden z liderów strajków ustrzycko-rzeszowskich, a zastępcami Jan Antoł, Piotr Baumgart i Gabriel Janowski. Wybór Kułaja był o tyle niezwykły, że ten "chłopski Wałęsa" miał ledwie 23 lata (mówił o sobie: "Jestem najmłodszym przywódcą politycznym na świecie").

Lakoniczny opis Kułaja jest w aktach MSW: "wysoki - 186 cm wzrostu, waga waha się w granicach 110-120 kg, silnie zbudowany, mocne ramiona i nogi. Był sportowcem, pchał kulą, skakał wzwyż 182 cm, biegał 100 m w czasie 11,2 sek. Uprawiał boks. Zna dobrze wartość swojej siły. Wrodzona siła i sprawność ruchowa dają mu pewność siebie". Ale Kułaj był chyba za młody i niedoświadczony, by prowadzić związek przez kolejne przeszkody. Jesienią 1981 Wiesław Kęcik krytykował działaczy z Rzeszowa: "Spieprzyliście chłopa, spieprzyliście związek (...). Janek Kułaj był sobą, jak robił strajk rzeszowski, jak jeździł po tym terenie i organizował związek. Pojechał do Warszawy, zaczął się spotykać z panami premierami, ministrami, prymasami i we łbie mu wymieszali dokładnie".

Rejestrację NSZZ RI "Solidarność" rolnicy wywalczyli 12 maja 1981 r. Opór władz przełamał dopiero wspólny nacisk Solidarności robotniczej i rolniczej. Michaił Susłow, członek sowieckiego Politbiura, stojący na czele komisji do spraw polskich, miał pretensje do władz PRL: "Kania obiecał, że się nie poddacie, że nie zarejestrujecie »Solidarności« wiejskiej. (...) A jednak skapitulowano. W jakiej postawiliście nas sytuacji?".

Związek mógł więc swobodnie działać, ale problemem stały się spory wewnętrzne. Wielu działaczy, którzy wcześniej godzili się na zjednoczenie, uważało to za przejściowy kompromis. Były kłopoty finansowe (nieskuteczne było ściąganie składek); płynność pozwalała zachować m.in. pożyczka od mazowieckiej Solidarności. Kułaj prosił też o milionową pożyczkę Wałęsę, ale ten odparł, że "robotnicy nie mogą utrzymywać chłopów". Władze związku nie umiały określić liczby członków: Kułaj mówił w kwietniu 1981 o 2-3 mln ludzi; władze szacowały tę liczbę na 600 tys.

Przetrącone nadzieje

Ciosem dla NSZZ RI "S" był stan wojenny. W grudniu 1981 r. internowano ok. 125 działaczy rolniczych, a do końca stanu wojennego dwustu kolejnych. Stan wojenny zaprzepaścił w Polsce wiele nadziei - także tę na reformę wsi, w tym stworzenie wiejskiego samorządu. Poza tym, o ile Lech Wałęsa w czasie internowania zachował nieugiętą postawę i w latach 80. pozostał symbolem Solidarności, nie udało się to Kułajowi - internowany, za namową władz w wystąpieniu telewizyjnym odciął się od swego związku. Dla wielu stał się wtedy wręcz symbolem zdrady.

W stanie wojennym część członków rolniczej Solidarności prowadziła nadal działalność, już podziemną. Największą grupą był Ogólnopolski Komitet Oporu Rolników, funkcjonujący od 1982 r.; organizował druk i kolportaż prasy, zbiórki pieniędzy, protesty. Jego liderem był Józef Teliga, były żołnierz AK i WiN - aresztowany w 1983 r., stał się najstarszym więźniem politycznym w PRL.

Generalnie jednak opozycja na wsi była w latach 80. słaba. W 1986 r. MSW szacowało, że w działalność związkową w środowisku wiejskim zaangażowanych jest aktywnie 1169 osób (co wydaje się nawet szacunkiem przesadzonym). Oparciem dla wsi pozostawał natomiast Kościół. W latach 80. ważną inicjatywą stało się Duszpasterstwo Rolników, którego koncepcja opierała się na organizowaniu życia religijnego, pracy charytatywnej i samokształceniowej. Duszpasterstwa takie popularne były w Polsce południowo-wschodniej, na Dolnym Śląsku i w Wielkopolsce.

Środowisko wiejskie silniej zaktywizowało się dopiero pod koniec dekady: w 1988 r. zaczęły działalność Wojewódzkie Tymczasowe Rady Rolników, animowane przez Tymczasową Krajową Radę Rolników "Solidarność".

W cieniu miejskiej Solidarności

Choć Wałęsa przekonywał, że "Okrągły Stół musi mieć co najmniej trzy nogi: Solidarność robotników, rolników i NZS", to nastawienie opozycji wiejskiej do porozumienia z komunistycznymi władzami nie było jednoznaczne. Ostatecznie większość działaczy zdecydowała się włączyć w prace Okrągłego Stołu. Gabriel Janowski wszedł w skład zespołu ds. gospodarki, Piotr Baumgart do zespołu ds. reform politycznych. W podzespole ds. rolnictwa znaleźli się m.in. Baumgart, Janowski, Artur Balazs, Andrzej Stelmachowski i Józef Ślisz. Działacze rolniczej Solidarności kandydowali też w wyborach 4 czerwca 1989 r.: 23 z nich dostało się do Sejmu, a 13 do Senatu.

Wcześniej, w marcu 1989 r., odbył się nowy zjazd Solidarności Rolników Indywidualnych, a związek zarejestrowano ponownie 20 kwietnia. Jednak nie był już taką siłą, jak w latach 1980-81, gdy - mimo różnych słabości - przyczynił się do aktywizacji społecznej wsi. Po tamtym okresie nie odegrał już większej roli: widać wyraźnie, że społeczny eksperyment, jakim była rolnicza Solidarność, został przerwany przez stan wojenny. 13 grudnia okazał się cezurą: wielu ludzi, aktywnych w swych lokalnych wspólnotach, zastraszono lub zniechęcono do działania. Może także dlatego historia rolniczych związków jest dziś trochę zapomniana, a pamięć o niej zepchnięta w cień Solidarności miejskiej.

TOMASZ KOZŁOWSKI (ur. 1984) jest historykiem, pracownikiem Biura Edukacji Publicznej IPN w Warszawie, członkiem Stowarzyszenia Archiwum Solidarności. Autor książki "Bunt w bydgoskim Areszcie Śledczym w 1981 roku" (2010), współautor książki "Solidarność Rolników 1980-1989" (2011).

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]