Buszujący w kąkolu

W czasie żniwa powiem żeńcom: "Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza". Mt 13, 30
Czyta się kilka minut

Zazwyczaj myśląc o Chrystusowym żniwie, kojarzymy sobie snopy dojrzałej złotej pszenicy. Na co dzień natomiast nasze obawy i troski koncentrują się na kąkolu. Buszując w kąkolu, poświęcamy mu tak wiele czasu, że możemy zapomnieć o dorodnych łanach pszenicy. Aby wyzwolić się z nadwrażliwości, w której kąkol jawi się jako dożynkowa primabalerina, trzeba świadomie kierować naszą refleksję w stronę ewangelicznej pszenicy - tego, co piękne, dojrzałe, Boże.

Biegnę myślą do tych form dojrzałych pszenicznych kłosów, za które powinienem szczególnie dziękować Bogu. Myślę o wizycie w domu sparaliżowanej matki, która nie podniosła się z łóżka po urodzeniu swego jedynego dziecka; nigdy jednak nie powiedziała córce, że tamten poród stał się przyczyną choroby. Wyjaśniła to spokojnie podczas moich odwiedzin: "przecież nie po to dałam jej życie, by potem mącić jego radość poczuciem winy za moją chorobę".

Myślę o Ewie, dawnej studentce KUL, która dziś pracuje na drugim końcu Polski. W jej mądrych listach jest tyle głębi i wrażliwości, że czasem sięgam po nie ponownie, gdy czuję się zmęczony i chciałbym poczuć Eliaszowy powiew "delikatnej bryzy", tym razem znad Bałtyku (Krl 19, 12).

Myślę o wierszach młodej siostry nazaretanki, która z lubelskiego betonowego osiedla trafiła jako nauczycielka do szkoły katolickiej. W tomiku jej wierszy, który często otwieram na chybił trafił, czytam: "zgasiłam światło / klęczę / samotna jak cisza nad ranem / łzami popijam popiół / liczy się tylko diament".

Jakże często w pejzażu z szarym powszednim popiołem Bóg kieruje nasze kroki w stronę diamentów, którymi nie potrafimy się cieszyć, bo uważamy za swój podstawowy obowiązek buszowanie w kąkolu.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”