Reklama

Busik do stolicy

Busik do stolicy

26.09.2016
Czyta się kilka minut
Więc pruję busikiem na Wrocław. Niedziela złotej polskiej jesieni. Przystanek w połowie drogi. Wsiada mężczyzna dwudziestoparoletni, wielce krewki.
U

Ujawnia powody: został „olany” przez poprzedniego kierowcę busa, działającego ponoć w warunkach recydywy. „Dobra, dogonimy go na dworcu, jeszcze go tam złapię. Z liścia dostanie, krwią się zaleje”. Ożywia się pan pod pięćdziesiątkę: „Ode mnie też go stuknij, drugi raz, dobrze?”. Krewki troszkę się obrusza, ale z humorem: „Jaki drugi raz? Ja dwa razy nie walę, nigdy. Raz a dobrze. Ze mną rozmowa krótka”. Pani z trójką synów nie może powstrzymać podziwu: „Po męsku trzeba. On się tak często nie zatrzymuje”. W busiku nastrój społecznego konsensusu, zwłaszcza trzej chłopcy patrzą na Punishera z podziwem, przyswajają wzorce zachowań, dialogu, konstruktywnego rozwiązywania konfliktów. A we mnie rodzi się rozdarcie, rozziew niby u Tewje Mleczarza. No bo z jednej strony – prakseologicznie rzecz ujmując – facet ma rację: czekał na przystanku, kierowca powinien się zatrzymać, się nie zatrzymał...

2691

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Tak aby czymś naród zająć i udobruchać. 1. Księgarnia Patriotyczna "Boże coś Polskę" 2. Pierogarnia Artystyczna "Zenobiusz" 3. Ice Cream Studio "Murzynek" 4. Sushi Restaurant "Kamikaze" ........ No może jeszcze jeden projekt tu podam, ponieważ wydaje mi się bardzo aktualny 5. Przytulisko dla feministek "Embrionek" z wypożyczalnią strojów wyjściowych w kolorze czarnym.

Szanowny Autorze, To prawda, że jestem stary i mieszkam poza Krajem, ale o czym Pan pisze ? Jędrzej Bukowski

Od roku pan Klata tak ma. Wrażliwy jest bardzo. Jedna z wielu ofiar kaczyzmu.

Pan Klata zawsze taki był, a pan jakiś dziwnie przewrażliwiony. Jakoś Tusk i lemingi nie obruszały się na kpiny z piłkarskich zamiłowań ich guru, czy innych docinków, a u pana normalnie strach się zaśmiać, czy zironizować, normalnie nawet komuna miała większy dystans do własnej powagi, no chyba, że za Bieruta.

Co Ci tak Polacy przeszkadzają? Że co, że na Ukrainie to zamiast z liścia wręczają traktaty o dobrej robocie kierowcom-recydywistom, a w Czechach przy butelce piwa śmiejąc się wyjaśniają nieporozumienia? Człowiek jest bucem dlatego że jest bucem, a nie dlatego, że jest Polakiem. Czułeś się obco jak krowa w liściach bo byłeś wśród ludu, lud prosty z liścia krótka rozmowa. Lud polski, węgierski, bułgarski, rosyjski. A nie że zaraz to tylko w polsce jak to zwykle w polsce typowo po polsku polak polakowi wilkiem

i nie widzę byśmy chcieli okładać po gębie każdego co się nam nie spodoba (z liścia, czy jakkolwiek podobnie do tego), takie obyczaje to chyba tylko w aglomeracjach? Zatem "ludem" proszę sobie gęby nie wycierać. Autor słusznie ironizuje i czyni tak nie ku krytyce, ale ku naprawie Polaków, byśmy sobie uzmysłowili pewne absurdy które nas otaczają (przynajmniej tak mi się wydaje), służalczość artysty to była w socrealizmie (i oby nigdy nie wróciła), artysta ma boleć, smagać jak bicz, być wrzodem na dolomitach narodowego samouwielbienia, przekleństwem elit, irytatorem pospólstwa, tak ja to widzę i tego oczekuję. Jak będę chciał pochlebstw posłuchać, to sam sobie do lustra naopowiadam, a nie pójdę do teatru, czy felietony Klaty będę czytał ;p

Wydaje mi się, że pan Klata ma spore poczucie humoru i chyba mógłby zaryzykować czasem jakiś żart. A tu proszę same mroczne obrazy i klimaty jak u Beksińskiego ( u Beksińskich ). Przecież pan Klata to człowiek sukcesu. Ludziom sukcesu nie wypada epatować frustracją i irytacją.

Pan redaktor Zając żartował i co? zamiast jego żartów mamy teraz jakiegoś nudziarza (bynajmniej nie o panu Klacie tu mowa) :D

Rozumiem, czyli chęć obłożenia po gębie nie wynika z prostoty ludu (a kto nie z ludu, elity już dawno poszły do piachu), ale z krwi jego polskiej. Mamy we krwi krwi przelew. Od ludu wara, ale Polakami tak zawsze miło sobie gębę podetrzeć..

Tworzenie z jakiegokolwiek pojęcia "świętości" powoduje, że staje się tylko patetycznym szlamem, niczym więcej. Pan wyraził oburzenie na Polskę, ja na lud, by wykazać, że jak zaczniemy pojęcia nam bliskie traktować jak "nietykalną świętość" staną się rychło truchłem, a nie czymś nam bliskim. To polskie forum, polski język, jesteśmy jedną rodziną. Mamy prawo sami sobie nawtykać ile chcemy, zwłaszcza jak ku refleksji to czynimy. Kierowca przeładowanego busika, który się nie zatrzymał też był Polakiem jak co (zapewne). No i najważniejsze, mamy w kraju grupkę tępych agresywnych matołów którzy wszędzie wobec wpierają, że są lepszymi Polakami od reszty, jak ich czytam, czy oglądam, powoli we mnie się "zew krwi" odzywa, ale oni występują w stadach, a ja raczej solo. Niemniej powoli czas przemyśleć sprawę, czy za niedługo we własnym domu nie będzie się obcym? Za niedługo pewnie się dowiem, że "prawdziwy Polak" słucha danej muzyki, jest konkretnego wyznania, głosuje na jedną partię, uprawia seks tylko w konkretnych pozycjach i określone dni, a reszta co? Kosmici? O nie !!! Polska nie jedno ma imię, a dyktatorzy chcący ze wspólnego domu zrobić na sowiecką modę jednolity kołchoz to zwykli zdrajcy a nie Polacy, ale tak wprost to ja napiszę, pan Klata to artysta i robi to na okrętkę, ma prawo, nasz Polski Dom (ha i w tym określeniu też tkwi pewna ironia, ale bynajmniej nie na szkodę Polski, kto ma zrozumieć, ten ją myślę, że zrozumiał) to nie kołchoz, nie muszą wszyscy tak samo.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]