Reklama

Ładowanie...

Bush vs. Kerry - do przerwy 0:1

10.10.2004
Czyta się kilka minut
Pierwsza telewizyjna debata kandydatów do Białego Domu, poświęcona polityce zagranicznej, przyniosła sukces Johnowi Kerry'emu. Przede wszystkim, klarownie i wiarygodnie przekonywał on, że etykietka flip-flopper (chorągiewki na wietrze), którą chce mu przykleić George W. Bush jest chybiona.
W

Wojnę w Iraku poparł, lecz tylko jako środek ostateczny: argumentował, że przedtem należało zbudować szeroką koalicję przy wykorzystaniu ONZ - Bush tego nie zrobił i dlatego sytuacja jest katastrofalna. Na tezę, że Wódz Naczelny nie może zmieniać zdania zależnie od koniunktury, bo dezorientuje świat, naród i własnych żołnierzy, odpowiadał, że prezydent, owszem, powinien być silny i zdecydowany, ale musi być też rozważny. Bo kiedy pewny swego Przywódca nie ma racji, staje się niebezpieczny. Taktykę trzeba modyfikować zależnie od sytuacji, a nie bronić przegranych pozycji.

Kerry udowodnił, że pod względem politycznego kalibru w niczym Bushowi nie ustępuje. Przeciwnie: górował rzeczowością, ale i szybkością reakcji, spokojem, ale i bezpośredniością. Potrafił połączyć właściwą sobie intelektualną dyscyplinę z zaskakującym jak na niego luzem. W efekcie...

2194

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]