Brombranie

Dla instytucji, grupy, społeczeństwa czy narodu kampania wyborcza jest to czas fatalny. Rozsądek wtedy zanika, agresywność się rozrasta, nie można przeprowadzić żadnych koniecznych reform, jeśli są niepopularne, trwa nieprzerwany popis i udawanie, a ludzie coraz serdeczniej się nienawidzą. Dlatego instytucja, grupa, społeczeństwo czy naród starają się zawsze maksymalnie skrócić okres kampanii wyborczej.
Czyta się kilka minut

A co zrobić, jeżeli ktoś stara się okres kampanii wyborczej maksymalnie przedłużyć? Wtedy należy zbiorowo lub indywidualnie brombrać. Ja brombram, ty brombrasz, on brombra... Brom jest jak wiadomo - lekiem uspokajającym, a branie go gasi nadmierne zapały.

Q

Nie tylko w filmach obyczajowych zdarzają się tak zwane momenty. Na początku ostatniego kryzysu zrozpaczeni Amerykanie wpompowali 700 miliardów dolarów w swoje zagrożone instytucje finansowe. W parę dni później jedna z tych instytucji urządziła swoim pracownikom superkosztowne wczasy z odnową biologiczną plus wielomilionowe odprawy dla kierownictwa. Nastąpił moment otrzeźwienia. Zareagowano błyskawicznie i podobno wprowadzono taki system kontroli i kar na przyszłość, jakiego Ameryka nie znała od dziesięcioleci. Takie momenty otrzeźwienia przychodzą, kiedy zostanie przekroczony pewien próg arogancji, tupetu i nieodpowiedzialności.

Co ja mam na myśli i dlaczego ja to piszę? Po prostu piszę to ku.

Q pamięci.

Q przestrodze.

O kolorach

Jesienią na drzewach robi się czerwono, potem żółto, potem pusto. Osławione, bajeczne barwy jesieni znikają bardzo szybko. Zastępują je wszystkie odcienie szarości. Popiół, ołów, grafit. Nawet poranna mgła jest popielata, a śnieg staje się brudny w ciągu paru godzin.

Kilka dni temu zadzwoniliśmy do rodziny w USA. Na zakończenie rozmowy spytałam, kto wygra.

Obama! Ależ oczywiście Obama!

A nie boicie się, że kiedy skończy się kampania, show, wielkie widowisko - to u niektórych ludzi, może nawet u wielu ludzi odsłoni się nagle w środku coś niezrozumiałego, wstydliwie ukrywanego, ciemnego, i wtedy o wyniku wyborów rozstrzygnie kolor?

Skądże! Nie! Chyba nie...

Te ostatnie słowa zabrzmiały jakoś niepewnie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 44/2008