Boje Flawiuszowe w Polsce

Kiedy żegnaliśmy znakomitego uczonego, Jana Radożyckiego, zmarłego 19 lipca 2003 roku, stanęło mi w pamięci wielkie dzieło spolszczenia Józefa Flawiusza. Ono jest największą jego chwałą, a dramatyczne okoliczności naszych czasów sprawiły, że i ja miałem w bojach Flawiuszowych niejaki udział.
Czyta się kilka minut

W ciężkich latach przed “Październikiem", kiedy “Tygodnikowi Powszechnemu" nie dano się ukazywać i kiedy miałem “wilczy bilet" i na Uniwersytecie Warszawskim, i we wszelkich innych miejscach pracy, bezcenną rzecz zrobił dla mnie wspaniały biblista, ksiądz Eugeniusz Dąbrowski, gdy mnie zatrudnił. Dał mi zadanie tłumaczenia z greki największego tekstu Flawiusza, “Antiquitates Judaicae", które nazwaliśmy po polsku “Dawne dzieje Izraela". Miałem przewspaniałą i zaszczytną pracę, a zarazem możność egzystencji materialnej Rzeczy patronowała Księgarnia św. Wojciecha.

Kiedy zaś po wielkim “Październiku" 1956 wznowiono “Tygodnik Powszechny" i tam mnie wołały nowe zadania, ksiądz Dąbrowski posunął się tak daleko w swojej lojalności, że zwolnił mnie z trudów Flawiuszowych. Zdążyłem przetłumaczyć trzynaście ksiąg, a całość ma ich dwadzieścia. Zwalniając mnie, nasz wielki biblista z warszawskiego Kamionka zatrudnił właśnie Jana Radożyckiego, niezrównanego filologa, który akurat wyszedł ze stalinowskiego więzienia. Całość “Dawnych dziejów Izraela" ukazała się u św. Wojciecha w 1962 roku: księgi 1-13 w mojej interpretacji, księgi 14-20 w interpretacji Pana Jana. Trzecie wydanie “Dziejów" z pełnym i nieco poprawionym komentarzem pojawiło się nakładem oficyny wydawniczej Rytm w roku 1997 i ciągle w niej dobrze prosperuje.

Pan Jan nie poprzestał na tym jednym przekładzie Flawiuszowym. Dalej szedł tym szlakiem. Przetłumaczył i wydał “De bello Judaico" (“Wojnę Żydowską", św. Wojciech 1984, obecnie Rytm); “Contra Apionem" (“Przeciw Apionowi") i “Vita" (“Autobiografię", wyd. św. Wojciech 1986, dziś Rytm). Zawdzięczamy niestrudzonej pracy Jana Radożyckiego także liczne inne tłumaczenia dotyczące starożytnych dziejów nurtu biblijnego. Ale najważniejszy chyba jest ten autor, do którego wprowadził go niezapomniany ksiądz Eugeniusz Dąbrowski. Mamy prawdziwego polskiego Flawiusza.

---ramka 312650|strona|1---

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 34/2003