Reklama

Bogaci pożyją dłużej

Bogaci pożyją dłużej

01.07.2019
Czyta się kilka minut
Czeka nas klimatyczny apartheid, prawo do życia zaś może „wypaść” z katalogu praw człowieka – ostrzega Philip Alston, specjalny sprawozdawca ONZ ds. ubóstwa.
PIOTR SKORNICKI / AGENCJA GAZETA
W

W raporcie przedłożonym właśnie Radzie Praw Człowieka ostrzega, że bogate społeczeństwa będą w najbliższych dekadach „wykupywać” się od głodu (jednym z efektów zmian klimatu mają być niedobory żywności), a przemoc ekonomiczna nie tylko pogłębi podział Północ–Południe, ale może być nawet przyczyną wojen. Alston szacuje, że uboższe regiony świata, choć odpowiadają ze emisję tylko 10 proc. gazów cieplarnianych, poniosą trzy czwarte kosztów związanych ze zmianą klimatu.

To nie wszystko: nawet na Zachodzie bogaci są w sytuacji uprzywilejowanej. Alston podaje przykład huraganu Sandy – kiedy w 2012 r. nadciągnął on nad Nowy Jork i większość mieszkańców została pozbawiona prądu, „siedzibę firmy Goldman Sachs chroniły dziesiątki tysięcy »korporacyjnych« worków z piaskiem i własny generator prądu”, a „prywatne jednostki strażackie zostały skierowane do ochrony domów najbogatszych”. I choć bez kontekstu brzmi to nieco demagogicznie, „nadmierne zaufanie” wobec sektora prywatnego może doprowadzić do „klimatycznego apartheidu”, w którym zamożni „będą uciekać przed skutkami wzrostu temperatur, głodu i wojny”. Prezentację raportu ONZ-owski dyplomata zakończył kolejnym ostrzeżeniem: czas przyznać, że sama idea praw człowieka „może nie przetrwać nadchodzącego nieszczęścia”. ©℗

Czytaj także: Specjalny serwis "TP" o kryzysie klimatycznym

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Bogatemu nawet diabeł dzieci do snu kołysze, jak drzewiej mawiano. Takie prawo natury, powiem bluźnierczo. I nie trzeba się na nie obrażać demagogicznie, tylko robić wszystko, żeby Armageddon klimatyczny się nie wydarzył. Póki co, cieszę się, ze może uda mi się tego nie doczekać

Nie strasz, nie strasz bo się … . Mało to eleganckie, ale w obliczu zmasowanego ataku wieszczy armagedonu trzeba zachować jasność wypowiedzi. Nie liczyłem dokładnie ile to końców świata wieszczono w minionym roku, zapewne nie mniej niż rok wcześniej. Tak mniej więcej na rok przypada z pięć albo więcej. Takim prorokowaniem już nie zajmują się osobniki nawiedzone, to jest dobry motyw dziennikarski, ostatnio mocno podlewany pseudonaukowymi teoriami i obliczeniami. Często wieczorem przeglądam prognozy pogody, by dopasować odzienie na następny dzień, doświadczenie mnie uczy aby ufać własnym zmysłom rano. Jesteśmy ponoć ludźmi wierzącymi, a koniec świata to element naszej religii, dość dobrze opisany, jeszcze lepiej eksploatowany jako narzędzie dyscyplinujące maluczkich. Tak swoją drogą, dinozaury wyginęły nic nie wiedząc o ekologi, emisji CO2 itp. Za sto parę lat NASA obliczyła, że trzaśnie w nas jakiś meteoryt i będzie pozamiatane. Straszenie wojnami jest trochę śmieszne, przecież one trwały zawsze, dziś też ich nie brakuje i nie zabraknie w przyszłości. Ich przyczyny są drugoplanową kwestią, najważniejsze by się prać. Odkrycie, że bogaty ma lepiej niż biedak jest wiekopomne i trzeba je na kominie zapisać - że też naukowca trza by do tego dojść. Wzrusza mnie też troska o prawa człowieka, nie może być by przestano je szanować, bo przecież dziś to normalka, że się je respektuje - nie. Ktoś kiedyś powiedział mi, jeśli masz ochotę rozbawić Boga, opowiedz mu o swoich planach i przewidywaniach.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]