Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Bogaci i biedni

Bogaci i biedni

29.06.2015
Czyta się kilka minut
Po powrocie z Europy Wschodniej czy Azji Centralnej towarzyszy mi poczucie smutku. Wracam do Polski – zamożnego świata. W pamięci zostają obrazy ze świata, w którym panuje bieda i poniża się ludzi.
Na południe od Duszanbe, Tadżykistan Fot. STRINGER / RUSSIA / FORUM
W

W Polsce nikt nie powie „bogacz” o człowieku, który kupił na kredyt mieszkanie (będzie go spłacał 30 lat), ma kilkuletni samochód, dwa razy w roku wyjeżdża na wakacje. W warunkach Europy Wschodniej i Azji Centralnej to jednak bogacz.

Prowincja w Tadżykistanie. W domach nie ma prądu i bieżącej wody. Ludzie chodzą po wodę kilka (albo kilkanaście) kilometrów w jedną stronę. Dzieci nie zawsze posyła się do szkoły – maluchy pracują na plantacjach bawełny. Goszcząca mnie kobieta schodzi do piwnicy – w prezencie dostaję słoik kompotu. Oddała mi część swojego bogactwa.

Miasteczko na Kaukazie Północnym. Kilkanaście lat temu trwała tu wojna. Dziś służby nie patrzą, kogo zabija się w „operacjach antyterrorystycznych”, często są to przypadkowi ludzie. Dla ludzi w mundurach liczą się statystyki. Wręczam mojej rozmówczyni czekoladki z Krakowa. „Może pani kiedyś przyjedzie do mojego miasta?”. Głupia grzeczność. Stąd się przecież nie wyjeżdża.

Wieś na Ukrainie. W tutejszych domach przez lato przygotowuje się zapasy na zimę. Kapusta, ziemniaki, przetwory z owoców – to pozwala przeżyć. W przeliczeniu na złotówki emeryci otrzymują 300-400 zł uposażenia. Zaciskają zęby i starają się przetrwać. Nie ma co marzyć o posłaniu dzieci na naukę do miasta, o kupieniu nowych ubrań. Starcza na zapłatę rachunków i jedzenie – bardzo skromne.

Praw człowieka nie da się przeliczyć na pieniądze. Ale i w tej dziedzinie Polsce się wiedzie. Wiadomo – w Europie Wschodniej nie ma wolnych mediów (albo w niektórych krajach jest ich jak na lekarstwo) i fałszuje się wybory. Ale obywatel pozbawiony jest także innych praw – jak dostęp do edukacji czy służby zdrowia. Chcesz się uczyć albo leczyć – dawaj łapówki.

Dodatek „Pomoc. Podaję dalej” opisuje projekty, które (przy wsparciu finansowym Ministerstwa Spraw Zagranicznych) Polska realizuje w Europie Wschodniej. Organizacje pozarządowe i samorządy pracujące na Wschodzie mają niełatwe zadanie. Muszą rozeznać sytuację – znaleźć wiarygodnego i rzetelnego partnera lokalnego (a przecież wiele wschodnich fundacji to „grantożercy”). Potrzebna jest cierpliwość – efekty działalności mogą być spektakularne, ale długo trzeba na nie czekać. Na szczęście są tacy zapaleńcy jak Martyna Kwiatkowska [zdjęcie na okładce], dla których Europa Wschodnia i Azja Centralna to drugi dom. Do miejsc, w których realizują swoje projekty, wracają aż do skutku – czyli czasu, kiedy rezultaty ich działania są widoczne.

Cieszę się, że Polska przeznacza fundusze na pomoc Europie Wschodniej. Nam też kiedyś pomagano. Teraz my podajemy tę pomoc dalej. I w dodatku czynimy to we własnym interesie. Bo stabilna i bogatsza Europa Wschodnia jest Polsce na rękę. ©

MAŁGORZATA NOCUŃ jest zastępczynią redaktora naczelnego „Nowej Europy Wschodniej”, dziennikarką „Tygodnika Powszechnego”.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarka, reporterka, ekspertka w tematyce wschodniej, zastępczyni redaktora naczelnego „Nowej Europy Wschodniej”. Przez wiele lat korespondentka „Tygodnika Powszechnego”, dla którego...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Świetny artykuł, bardzo dobrze oddaje różnice pomiędzy poczuciem biedy w Polsce i na Wschodzie Europy. Rzeczywiście, jeżeli pojedzie się na Ukrainę, ale na tę biedniejszą część, czyli na wieś, do małych miasteczek to widać biedę. Byłam kilka razy na Ukrainie, ostatnio dwa lata temu jechałam autobusem aż do Werszyny koło Irkucka i nad Bajkał. I z takiej perspektywy widać różnicę, że my jesteśmy "ci bogaci". Wiele osób w Polsce mało wie o współczesnej Rosji, Ukrainie, czy tak egzotycznie brzmiących krajach jak Kirgistan czy Kazachstan. Trzeba więcej takich inicjatyw, abyśmy my Polacy pomogli im odnaleźć własną drogę do wolności i demokracji.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]