Bóg nie jest partyjny

Naczelny „Gazety Polskiej” sięga po duchową broń – jakby ludzie o odmiennych niż on poglądach politycznych z definicji byli grzesznikami.
Czyta się kilka minut
Ks. Jacek Prusak SJ / Fot. GRAŻYNA MAKARA
Ks. Jacek Prusak SJ / Fot. GRAŻYNA MAKARA

Zwolennikom reform polskiego sądownictwa w wydaniu obecnego rządu trudno się pogodzić z faktem, że dwie z ustaw, które miały je wdrażać, zostały zawetowane przez Prezydenta, a całe przedsięwzięcie spotkało się z masową krytyką dużej części społeczeństwa. Nie dziwi mnie więc, że zwierają oni szeregi, aby się wesprzeć i walczyć za ministra Zbigniewa Ziobrę. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki w liście do Prezydenta Andrzeja Dudy przedstawił stanowisko Kościoła w sprawie reformy polskiego sądownictwa, z którego wynika, że polscy biskupi podzielają wątpliwości głowy państwa. Widać jednak, że nie jest to stanowisko wszystkich katolików, bo zwolennicy reform rządowych zapowiedzieli swoje marsze wsparcia. Mają do tego prawo jako obywatele, ale redaktor naczelny „Gazety Polskiej” wzywa ich do tego, aby swój marsz rozpoczęli o godz. 15.00 – bo jest to „Godzina Miłosierdzia”.

Źródło: twitter.com/TomaszSakiewicz/status/889558265402675201

Szkoda, że Tomasz Sakiewicz, odwołując się do symboliki religijnej, chce manipulować wiarą Polaków. Bo przecież nie będzie to uroczystość religijna, tylko wiec polityczny, który ma mieć podobny charakter co miesięcznice smoleńskie. A te ostatnie, jak przypomniała ostatnio kuria warszawska, mają wątpliwy status religijny.


Czytaj także:


Musimy, po pierwsze, pamiętać, że nie wystarczy zwołać świecki wiec na 15:00, żeby stał się on „Godziną Miłosierdzia”. Po drugie, Sakiewicz traktuje ją jako „duchową broń” przeciwko swoim politycznym oponentom oraz przeciwnikom reform ministra Ziobry – tak jakby „grzesznikami” z definicji byli ludzie o odmiennych niż on poglądach politycznych. Takie magiczne sprowadzenie modlitwy do strategii „niech moc będzie z nami” przeciwko „siłom ciemności” tylko dyskredytuje znaczenie religii w przestrzeni publicznej.

Po trzecie, jawna polityka „Gazety Polskiej” przeciwko obecnemu pontyfikatowi papieża Franciszka i przekonanie Sakiewicza, że PiS to Kościół założony przez Jezusa w celu ewangelizacji pogan nad Wisłą, tylko wzmocni podziały wewnątrzkościelne pod płaszczykiem obrony nadrzędnych wartości i utrwali niechęć do Kościoła pozostałych.

Ja nie wierzę w religijność tłumów, tylko wspólnoty. Ta wspólnota potrzebuje jednak świadków, a nie demagogów, potrzebuje Bożego Miłosierdzia do budowania jedności społecznej a nie utrwalania podziałów. Zobaczymy, czy Tomasz Sakiewicz i jego zwolennicy będą się bili w cudze, czy we własne piersi, wzywając Bożego miłosierdzia. Jedno jest pewne: Bóg nie podlega manipulacjom, a wiara to nie magia.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”