Co na to Kościół

Polscy katolicy znają zdanie swoich biskupów na temat aborcji, in vitro, handlu w niedzielę, ale też kryzysu uchodźczego albo nacjonalizmu.
Czyta się kilka minut

Dotychczas, za każdym razem, gdy część hierarchów wskazywała partie, na które powinien głosować katolicki wyborca, wielu się oburzało, twierdząc, że Episkopat nie powinien się mieszać do polityki, ale wielu biło brawo, podkreślając, że Kościół jest pełnoprawnym uczestnikiem debaty publicznej.

Co ów uczestnik debaty mówi dziś? Czy zauważa, że od początku rządów PiS – partia, której politycy mają pełna usta religii – traktuje go instrumentalnie? Ustawa antyaborcyjna utknęła, rządzący pozostają głusi na argumenty za przyjmowaniem uchodźców, a wprowadzając ustawę o Sądzie Najwyższym demontują trójpodział władzy, o którym Jan Paweł II pisał w „Centesimus annus”, że „realistycznie odzwierciedla społeczną naturę człowieka”.


Zamach na sądy – czytaj i udostępniaj specjalny, bezpłatny serwis „Tygodnika Powszechnego” >>>


Protesty przeciwko zmianom w sądownictwie nie są, jak się zdaje sympatykom PiS, obroną „sędziowskiej kasty”, tylko obroną fundamentów polskiej demokracji. Na szczęście widzi to abp Stanisław Gądecki, dziękując prezydentowi w liście za postawę w sprawie zawetowanych przezeń ustaw. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 31/2017