Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Biblioteka poety

Biblioteka poety

13.03.2018
Czyta się kilka minut
Selim Babullaoglu nieustannie na­słuchuje rzeczywistości – jest uważny, a jego czujność nakierowana jest przede wszystkim na fałszywe nuty w lamentach i pochwałach wygłaszanych przy okazji długich rozmów o ojczyźnie.
A

A o ojczyźnie, podzielonej i wiecznie bolącej niczym jątrząca się rana, rozmawia się tu dużo (w Polsce znamy to aż za dobrze). Poeta, samozwańczy strażnik języka, pilnuje, żeby nie popaść w fałsz albo banał. Już w pierwszym wierszu prowadzi filozoficzny dialog ze swoim młodym podopiecznym. Choć nie ma wszystkich odpowiedzi (a może właśnie dlatego), przestrzega przed wyborem najłatwiejszych dróg i rozwiązań. Gdyby tylko na tym poprzestał, byłby poprawnym, lecz nudnym i przewidywalnym piewcą praw. Na szczęście wzrok poety co rusz ześlizguje się w stronę piętrzących się na biurku książek. Tytuły kolejnych powieści układają się w różnorodną mozaikę, łączą się w nieoczywiste konstelacje, z których rodzą się nowe sensy. Nie pierwszy raz literatura ratuje przed nudą polityki i moralności. ©

Selim Babullaoglu, „NIE MA KTO PISAĆ DO PUŁKOWNIKA”, przeł. Ilaha Karimova i Grażyna Zając

SELIM BABULLAOGLU (ur. 1972) jest azerskim poetą, tłumaczem i eseistą, członkiem Związku Pisarzy Azerbejdżańskich i Środkowoazjatyckiego PEN Clubu. Wydał trzy tomiki poetyckie, tłumaczone na kilkanaście języków, m.in. na turecki, rosyjski, angielski i polski („Poświęcone biciu serca”, 2007).

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Krytyk literacki, stale współpracuje z Tygodnikiem Powszechnym. Redaktor literacki Conrad Festival, doktorant na Wydziale Polonistyki UJ. Prowadzi podkast literacki „Book’s not dead”.

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]