Reklama

Biały Dom w czasach Trumpa: jest gorzej, niż myśleliście

Biały Dom w czasach Trumpa: jest gorzej, niż myśleliście

08.01.2018
Czyta się kilka minut
Najgłośniejsza książka 2018 r. już się ukazała. „Fire and Fury” to efekt rozmów, które z członkami prezydenckiej administracji i osobami wspierającymi Donalda Trumpa podczas kampanii przeprowadził dziennikarz Michael Wolff.
M

Materiał zbierał przez półtora roku. W Białym Domu był, jak pisze, niczym mucha, która wpada do pokoju: przez nikogo nie zapraszana, lecz ostatecznie tolerowana. Usłyszał wiele, napisał dużo – pierwsi krytycy książki twierdzą wręcz, że za dużo; wiele historii opiera się na pojedynczych źródłach, niektóre przeczą sobie nawzajem, zdarzają się fragmenty nieznośnie plotkarskie.

Jednak nawet potraktowanie ich wszystkich przez pół – wywołuje szok. Wolff opisuje niekompetentnego prezydenta, który nie czyta analiz, nudzi się słuchając ekspertów, a ważne decyzje (np. tę o rakietowym nalocie na Syrię w kwietniu 2017 r.) podejmuje pod wpływem emocji. Jest człowiekiem, którego zaskoczyło własne zwycięstwo w wyborach (podobno, gdy w dniu głosowania okazało się, że może wygrać, najpierw mocno zbladł, po czym… szybko uwierzył, że będzie najlepszym prezydentem); na którego decyzje i opinie, zwłaszcza w kwestiach złożonych, może z łatwością wpłynąć ostatnia osoba, z którą o nich rozmawiał. I choć w „Fire and Fury” obrywa się też niechętnym prezydentowi mediom – za uproszczenia i opisywanie go wyłącznie w kategoriach czarno-białych – to w opowieści Wolffa również nie ma niuansów. Poza wszystkim książka sprawi więc przyjemność tym, którzy lubią utwierdzać się w swoich przekonaniach.

Trump uznał książkę za zbiór zmyślonych historii, jej autora nazywając „oszustem”. Kłopot w tym, że sam zaczął pisać jej drugi tom – jego tweet z kolejną groźbą wobec Korei Północnej („Mój guzik atomowy jest większy i skuteczniejszy”) świetnie wpisuje się w naszkicowany przez Wolffa psychologiczny portret amerykańskiego prezydenta. ©℗


CZYTAJ TAKŻE:

Radosław Korzycki na blogu "Stany Zapalne": Prezydent USA i jego najbliżsi o książce „Fire and Fury: Inside the Trump White House” mówią, że to stek insynuacji i zapowiadają serię pozwów. Krytycy głowy państwa twierdzą, że tylko potwierdzają się ich hipotezy, a ci ostrożniejsi obserwatorzy mediów przypominają, że jej autor, Michael Wolff, do najrzetelniejszych reportażystów nie należy >>>

 

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]