Reklama

Bez lęku

Bez lęku

24.05.2013
Czyta się kilka minut
Rok akademicki 1980/1981, studiuję na ASP w Krakowie.
N

Niespodziewanie dla samej siebie odkrywam, że znajduję się w grupie studentów biegających za księdzem Tischnerem. To właśnie on utwierdzał mnie w wyborze studiowania na Akademii. Cały czas czytam i słucham mojego Mistrza. Wiadomość o jego chorobie przyjmuję z niedowierzaniem, trudno wyobrazić sobie kogoś bardziej witalnego. 7 lipca 2000 roku uczestniczę w niezwykłym pogrzebie księdza Tischnera w Łopusznej. W drodze powrotnej grupa przyjaciół zatrzymuje się w moim domu. Siedzimy na tarasie, zapada zmrok, wspominamy. W końcu ktoś mówi na głos: „Dzisiaj ostatecznie pogrzebana została nasza młodość”. W 2010 roku, leżąc na szóstym piętrze szpitala onkologicznego, przypomniałam sobie słynne: „Nie uszlachetnia”. Żałuję, że nie odważyłam się odwiedzić księdza w szpitalu. To pomaga mi jednak zrozumieć zakłopotanie wielu znajomych w mojej nowej sytuacji. W przededniu kolejnej operacji odkrywam...

1237

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]