Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Berlin: nowy rząd, nowe niewiadome

Berlin: nowy rząd, nowe niewiadome

12.02.2018
Czyta się kilka minut
P

Polscy dziennikarze specjalizujący się w tematyce Niemiec – Jerzy Haszczyński z „Rzeczpospolitej” i Bartosz Wieliński z „Gazety Wyborczej” – ocenili w minionym tygodniu umowę koalicyjną, którą uzgodnili wreszcie chadecy i socjaldemokraci, partnerzy nowego-starego rządu Angeli Merkel. Obaj doszli do optymistycznych wniosków, choć różnie rozłożyli akcenty. Haszczyński uznał, że jest ona korzystna dla Polski (która „okazała się partnerem o szczególnym znaczeniu” i „wraz z Niemcami i Francją będzie tworzyć strategię” Unii); Wieliński był mniej entuzjastyczny, ale akcentował dobrą wolę Berlina („Jest tak źle, że Niemcy chcą zacząć wszystko od nowa”).

Fakt: trzeba dużo złej woli, by interpretować na niekorzyść Berlina płynące stąd sygnały, świadczące o gotowości do zaczynania od nowa. Z kolei w Polsce nowy premier i szef MSZ też sygnalizują, że chcą nowego początku.

Tyle tylko, że na drodze stanąć mogą tu nie tylko warszawskie realia (polityka kontynuacji) i stare okoliczności (np. Nord Stream 2 – w Niemczech brak już tylko zgody jednego urzędu, by skompletować formalności związane z budową gazociągu na odcinku niemieckim, lądowym i morskim). Idei nowego początku może zagrozić też to, co jest coraz bardziej widocznym obciążeniem dla powstającego rządu: partnerzy starej-nowej koalicji wchodzą do niej słabi, skoncentrowani na sobie, jakby bez energii.

Dodatkowo, SPD tonie w personalnym chaosie. Gdy Haszczyński i Wieliński pisali swe analizy, szefem berlińskiego MSZ miał zostać planowo Martin Schulz: krytyk PiS, ale jeszcze bardziej krytyczny wobec Rosji. Jednak już dzień-dwa później Schulz miał dość presji oponentów we własnej partii i zrezygnował na koniec ze wszelkich funkcji. Teraz wiadomo, że MSZ pokieruje socjaldemokrata. Ale kto? Czy znów Sigmar Gabriel (uczeń Gerharda Schrödera, dziś rosyjskiego lobbysty)? Czy może – co jest bardziej realne po tym, jak Gabriel dał upust ego i w wywiadzie prasowym wulgarnie wyszydził Schulza – jakiś nowicjusz, skierowany na odcinek zagraniczny z partyjnego rozdania?

Obie opcje są kiepskie. Pozostaje nadzieja, że nowa-stara kanclerz nie będzie na tyle osłabiona i znużona, by zrezygnować z decydującego głosu przynajmniej w tych kluczowych sprawach polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, w których – mimo wszelkich różnic – interes Berlina i Warszawy może być wspólny.©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, kierownik działów Świat i Historia. Ur. 1967 r. W „Tygodniku” zaczął pisać jesienią 1989 r. (o rewolucji w NRD; początkowo pod pseudonimem), w redakcji od 1991 r. Specjalizuje...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]