Reklama

Bardzo nieświęty spokój

Bardzo nieświęty spokój

10.04.2016
Czyta się kilka minut
Marek Jurek, prezes Prawicy Rzeczypospolitej: Przestaliśmy myśleć o ochronie życia, a „kompromis” zaczął oznaczać milczącą decyzję klasy politycznej, by temat prawa do życia nienarodzonych po prostu zamknąć.
Marek Jurek, kwiecień 2016 r. Fot. Kamila Zarembska
B

BŁAŻEJ STRZELCZYK: Spróbujemy porozmawiać o aborcji bez zbędnych emocji?

MAREK JUREK: Nigdy nie byłem zwolennikiem mówienia drukowanymi literami.

Okoliczności nie sprzyjają.

Bo?

Projekt ustawy o aborcji jest radykalny.

Nie radykalny, tylko poważnie traktujący prawo do życia.

Czyli da się rozmawiać bez emocji?

O prawie do życia nie można i nie należy mówić beznamiętnie, ale nawet o najtrudniejszych sprawach należy rozmawiać bez wrogości. A wobec chwilowych burz – zachować dystans.

Co zrobić z dotychczasową ustawą aborcyjną?

Naprawić.

Zaostrzyć?

Ochrona życia nie jest restrykcją, więc „zaostrzenie” nie jest właściwym określeniem jej realizacji.

Zmienić całkowicie?...

13361

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

straszny człowiek i do tego jeszcze polityk

Może Panie Jurek należy najpierw zbudować te centra pomocy? Zagwarantować kobietom, że będą mogły żyć ze swoimi dziećmi godnie, że nie pozostaną same ze swoimi problemami. Potem pozwolić im wybierać. Nie sądzi Pan, Panie Jurek, że to lepsza droga niż zakazy? Pewnie jednak Panu Jurkowi nie chodzi o godne życie kobiet i dzieci. Jemu chodzi o jego własne "bardzo wrażliwe" sumienie, żeby on sam mógł poczuć się lepszy. Przecież broni życia, strasznie się przy tym narażając...

Czy tylko do mnie trafia konsekwenncja tego polityka od lat? I ile prostsze byłoby życie, gdybym miał do czynienia z MJurkami.

Nie takie głupie co mówi MJ, faktycznie warto by było zainteresować się pomocą rodzicom z dziećmi niepełnosprawnymi, skoro to głównie takie przypadki dokonują aborcji. Martwi mnie tylko fakt że tygodnik powszechny (tutaj reprezentowany przez agresywnego dziennikarza) włącza się do nurtu nienawisci i hejtu który sieją media. To że nie ma partii na którą mogę zagłosować wiem, ale boję się że zaraz nie będę miała tez co czytać.

jedyny sposób, to ustawa, aby "obrońcy życia" adoptowali ciężko chore dzieci, których pełno jest w domach dziecka. Są wspaniali ludzie, którzy się tego podejmują,nie każdy potrafi,ja nie umiem, przyznaję, mam szczęście mieć zdrowe, dobrze rozwijające się dziecko.Rodzicom dzieci niepełnosprawnych fizycznie czy umysłowo serdecznie współczuję trudnego losu.

jedyny sposób, to ustawa, aby "obrońcy życia" adoptowali ciężko chore dzieci, których pełno jest w domach dziecka. Są wspaniali ludzie, którzy się tego podejmują,nie każdy potrafi,ja nie umiem, przyznaję, mam szczęście mieć zdrowe, dobrze rozwijające się dziecko.Rodzicom dzieci niepełnosprawnych fizycznie czy umysłowo serdecznie współczuję trudnego losu.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]