Babiš wraca do władzy. Co to znaczy dla Czech i Ukrainy?

Jeśli populista Andrej Babiš zrealizuje swoją zapowiedź i utworzy rząd mniejszościowy z cichym poparciem radykalnych antysystemowców, społeczeństwo Czech może się oswajać z mentalnym czexitem.
z Pragi
Czyta się kilka minut
Andrej Babiš, lider czeskiej partii ANO po zamknięciu lokali wyborczych w wyborach do czeskiego parlamentu. Praga, 4 października 2025 r. // Fot. Tomas Tkacik/ Sopa / AFP / East News
Andrej Babiš, lider czeskiej partii ANO po zamknięciu lokali wyborczych w wyborach do czeskiego parlamentu. Praga, 4 października 2025 r. // Fot. Tomas Tkacik/ Sopa / AFP / East News

Zgodnie z przewidywaniami wybory parlamentarne w Czechach, które odbywały się w piątek oraz sobotę 3 i 4 października, wygrał ruch ANO 2011 pod wodzą Andreja Babiša, na który głosowało 34,51 proc. wyborców. Spodziewane drugie miejsce przypadło współrządzącej centroprawicowej koalicji Spolu pod przywództwem premiera Petra Fiali; poparło ją 23,36 proc. głosujących.

Sporym zaskoczeniem okazało się trzecie miejsce na wyborczym podium: zamiast SPD Tomia Okamury, na które wskazywały sondaże, przypadło ono ruchowi Burmistrzowie i Niezależni (STAN), z poparciem 11,23 proc. Do Izby Poselskiej dostali się jeszcze Piraci (8,97 proc.), wspomniana SPD (7,78 proc.) i ugrupowanie Kierowcy dla Siebie (6,77 proc.).

Jak Babiš zamierza stworzyć swój rząd?

Zwycięstwo ANO jest spektakularne. Nie dość, że ruch Babiša otrzymał rekordowo wysokie poparcie (zdobył najwięcej głosów w swej historii), to jeszcze wygrał we wszystkich województwach oprócz Pragi. Stolica jest tradycyjnym bastionem liberałów.

W regionach karlowarskim i morawskośląskim (sąsiadującym z Polską) partia Babiša otrzymała ponad 40 proc. poparcia. To właśnie wyższa frekwencja w województwach przygranicznych oraz na niektórych obszarach peryferyjnych okazała się jednym z czynników, które zdecydowały o tak dobrym wyniku ANO. Z sondaży wynika, że na Babiša głosowali także niedawni wyborcy innych ugrupowań, jak SPD i Spolu.

„Jesteśmy silniejsi niż kiedykolwiek” – mówił Babiš po ogłoszeniu wyniku (cztery lata temu ANO dostało 27,12 proc.). Powiedział też, że chce utworzyć rząd mniejszościowy, a o jego poparcie zwróci się do SPD i Kierowców. Babiš ma bowiem 80 posłów i do większości brakuje mu minimum 21 głosów. Wraz z SPD i Kierowcami, którzy uzyskali odpowiednio 15 i 13 mandatów, może liczyć na większość niezbędną do uzyskania wotum zaufania. Z pozostałymi jak na razie nie zamierza rozmawiać.

Rządy Babiša i sojuszników: oswajanie z mentalnym czexitem?

Jeśli do tego dojdzie, wpływ na władzę w Czechach uzyskają tacy ludzie jak Tomio Okamura, Jindřich Rajchl, Zuzana Majerová i Miroslav Ševčík – by wymienić najbardziej znanych polityków, którzy w istocie szerzą propagandę prorosyjską i antyukraińską.

Wprawdzie postulowane w programie SPD referendum w sprawie wystąpienia Czech z Unii i NATO jest mało realne – wymagałoby to większości konstytucyjnej w obu izbach parlamentu, na co ANO i jego sojusznicy nie mają szans w najbliższych latach. Jednak pod rządami populistów, których wspierać będą antysystemowcy o zabarwieniu ksenofobicznym, antyunijnym i antyekologicznym, w społeczeństwie może oswajać się mentalny czexit.

Dalsze wsparcie Czech dla Ukrainy pod znakiem zapytania

Pod znakiem zapytania stanie też dalszy los tzw. czeskiej inicjatywy amunicyjnej i szerzej: wsparcia Czech dla Ukrainy. Rysująca się na horyzoncie „koalicja trojga” – niezależnie od tego, czy będzie formalna, czy tylko cicha – jest przeciwna pomocy wojskowej dla Kijowa. Sam Babiš zapowiedział, że jest gotowy do rozmów z prezydentem Zełenskim nad dalszymi formami wsparcia.

Na razie trwają spotkania prezydenta Petra Pavla z przywódcami parlamentarnych ugrupowań. Stuprocentowej pewności, kto będzie rządził Czechami przez kolejne cztery lata, jeszcze nie ma. Teoretycznie nie można wykluczyć także innych scenariuszy.

Do dobrych wieści należą zaś te, że do parlamentu ponownie nie weszli komuniści; ponadto w nowej Izbie Poselskiej znajdzie się rekordowa liczba kobiet (67 posłanek, czyli 33,5 proc. Izby) oraz 12 osób z pokolenia Z (cztery razy więcej niż w 2021 r.).

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 41/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Babiš wraca do władzy w Czechach