Ani wolne, ani uczciwe

Choć Syryjczycy mieli do wyboru trzech kandydatów, to wybór był żaden. Od początku było jasne, że zwycięzcą może być tylko Baszar al-Asad, rządzący od 21 lat.
Czyta się kilka minut

Według oficjalnych danych w wyborach prezydenckich z 26 maja (przeprowadzonych na terenach kontrolowanych przez Damaszek) miał on otrzymać 95,1 proc. głosów. Tym samym zapoczątkował swoją czwartą już siedmioletnią kadencję. Klan Asadów (bo przed Baszarem rządził jego ojciec Hafiz) będzie zatem rządzić Syrią już niemal sześć dekad.

Asad z żoną Asmą oddali głosy w mieście Duma, nieopodal stołecznego Damaszku. Duma była jednym z symbolów powstania przeciw Asadowi, które wybuchło w 2011 r., a potem przerodziło się w wojnę (najpierw domową, a potem z udziałem także innych krajów). W 2018 r. to właśnie w Dumie miało dojść do ataku chemicznego, o który oskarżany jest reżim. „Dziś dowodzimy z Dumy, że naród syryjski jest jednością” – mówił Asad. Jednak Syria pozostaje głęboko podzielona. Od 2011 r. zginęło ok. 400 tys. ludzi (to ostrożne szacunki), a ponad połowa z 22-milionowej populacji musiała opuścić domy, z czego aż 5 mln uciekło za granicę. Choć Asad, wspierany przez Rosję i Iran, kontroluje dziś trzy czwarte kraju, a zeszły rok był najspokojniejszy od 2011 r., wojna daleka jest od zakończenia. Kraj jest zrujnowany, podobnie gospodarka. Czwarta część Syrii jest pod kontrolą różnych grup zbrojnych: sił kurdyjskich i rebelianckich (te trzymają się jeszcze głównie w prowincji Idlib); Państwo Islamskie działa we wschodnich regionach.

W przeddzień rytuału wyborczego USA, Wielka Brytania, Niemcy, Francja i Włochy we wspólnym oświadczeniu uznały, że wybory nie są „ani wolne, ani uczciwe”. Natomiast opozycja (mocno podzielona) nazwała je „farsą”. Zwycięstwa Asadowi pogratulowały m.in. Chiny, Iran i Rosja. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 23/2021