Reklama

Ładowanie...

Amerykańskie nostalgie

21.07.2009
Czyta się kilka minut
Wystawa "American Dream" dowodzi, że nawet Disney ma znaczenie polityczne. Wie o tym każdy, kto w PRL-u kupował gumę do żucia.
K

Kiedy zaczął się polski sen o Ameryce? W czasach, gdy Polska traciła państwowość, a Kościuszko walczył o wolność Stanów Zjednoczonych? Gdy w styczniu 1918 r. Wilson postulował powstanie niepodległego państwa polskiego z dostępem do morza, a Hoover organizował transporty humanitarne przez Gdańsk? Pomysłowa, bardzo scenograficzna wystawa w krakowskim Muzeum Narodowym - otwarta w 90-lecie nawiązania kontaktów państwowych między RP a USA - pokazuje apogeum tego marzenia, przypadające na okres PRL-u. Stany Zjednoczone wydawały się nam wtedy czymś więcej niż ziemią obiecaną - były symbolem i nadzieją wolności. Manifestowało się to bez patosu: częściej przez fascynację kulturą popularną i kiczem, rzadziej przez to, co wysokie bądź alternatywne.

Najpierw wchodzimy więc na słynną Route 66, nazywaną przez Amerykanów "Drogą Matką". W czasie Wielkiego Kryzysu wędrowali...

4158

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]