„Aktorzy prowincjonalni” wracają... do teatru

Agnieszka Holland po 30 latach wraca do scenariusza swojego wczesnego filmu pełnometrażowego, by przenieść go na deski teatru.
Czyta się kilka minut

Na podstawie "Aktorów prowincjonalnych", nagrodzonych w Cannes przez Międzynarodową Federację Krytyków Filmowych FIPRESCI, powstanie spektakl, współreżyserowany przez Annę Smolar. Scenografię przygotuje Magdalena Maciejewska, adaptację - Iga Gańczarczyk i Magdalena Stojowska (odpowiedzialne za dramaturgię "Factory 2" w reż. Krystiana Lupy). Premiera odbędzie się 13 grudnia 2008 r. w Teatrze im. Jana Kochanowskiego w Opolu.

Gorzka historia o aktorach z prowincjonalnego teatru, którzy przygotowują pod okiem warszawskiego reżysera premierę "Wyzwolenia" Stanisława Wyspiańskiego, uważana jest za jedno ze szczytowych osiągnięć kina moralnego niepokoju. Autentyzm filmu współtworzony był w dużej mierze przez obsadę składającą się wówczas głównie z debiutujących na wielkim ekranie mało znanych wykonawców, pracujących na co dzień w mniejszych ośrodkach. Także teatralna adaptacja obędzie się bez telewizyjnych i kinowych gwiazd - wszystkie role obsadzone zostaną przez członków cenionego w środowiskach teatralnych opolskiego zespołu. "Dla mnie prowincja nie istnieje. Wszystko w Polsce może być prowincją i nią nie być. Zależy, co i jak się robi, jaki jest duch" - tłumaczy reżyserka.

Nie będzie to pierwsza realizacja teatralna w karierze Holland, jednak do tej pory reżyserka ograniczała się głównie do Teatru Telewizji, gdzie zrealizowała m. in. znakomitą inscenizację "Dybuka" An-skiego. Wraz z Laco Adamikiem dokonała również przeniesienia na taśmę filmową legendarnego "Wyzwolenia" w reż. Konrada Swinarskiego. Tym bardziej interesująco zapowiada się opolski spektakl: praktyka przenoszenia fabuł filmowych na scenę jest w Polsce (w przeciwieństwie np. do Niemiec czy USA) bardzo rzadka, jeszcze rzadziej zdarza się, by jeden artysta realizował ten sam scenariusz w dwóch różnych mediach. Opowieść o aktorach funkcjonujących równocześnie w świecie realnym i świecie teatralnej fikcji, gdzie tekst próbowanego "Wyzwolenia" staje się hamletowską "pułapką na myszy" - papierkiem lakmusowym demaskującym amoralność i fałsz życia prywatnego, społecznego i politycznego bohaterów, także i dziś ma szansę zabrzmieć mocno i wyraziście - podkreślając zmiany, jakie zaszły w polskiej (artystycznej, obywatelskiej... ludzkiej przede wszystkim) świadomości w ciągu ostatnich trzech dekad wydobywając to, co pozostaje niezmienne od czasów "Wyzwolenia".

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Artykuł pochodzi z numeru TP 34/2008