Afrin: ofensywa ze skutkami

Czy w Syrii staną przeciw sobie Turcy i Amerykanie?
Czyta się kilka minut

Starcie żołnierzy z krajów NATO to najgorszy ze scenariuszy, które mogą być skutkiem tureckiej ofensywy przeciw Kurdom – jeśli zostanie ona, jak chce Ankara, rozszerzona na kolejne prowincje syryjskie zajęte przez Kurdów. Wprawdzie w prowincji Afrin, o którą trwają walki, nie ma Amerykanów (byli tam Rosjanie, lecz wycofali się, gdy Kreml dał Turkom zielone światło do ataku, licząc – nie bez podstaw, jak widać – na inne zyski). Ale już w sąsiedniej prowincji Manbidż są bazy USA. Kilka tysięcy Amerykanów wspiera tu Kurdów w walce z tzw. Państwem Islamskim.

Wprawdzie akcja Turcji nie przyniosła dotąd sukcesów militarnych – zdaje się, że została zatrzymana (za to jej lotnictwo atakuje, są ofiary cywilne). Ale ma, jak widać, poważne skutki polityczne. Naciskani przez Turków, Kurdowie z Afrin poprosili o pomoc... prezydenta Asada. Zaś USA z trudem balansują między Ankarą i Kurdami: z różnych ośrodków w Waszyngtonie biegną sprzeczne sygnały wobec obu stron. ©(P)

Na podst. FAZ, NZZ

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 6/2018