Reklama

Sękowa sto lat później

Sękowa sto lat później

04.05.2015
Czyta się kilka minut
„Do ukochanych rodzin wrócić chcieliśmy, lecz srogi los odmówił nam tej radości. Żołnierska śmierć zgasiła serca i marzenia nasze” – głosi napis na leśnym cmentarzu pod szczytem Wysoty w Beskidzie.
100. rocznica bitwy gorlickiej. Fot: Wojciech Pięciak/Tygodnik Powszechny
W

Wieczorem 1 maja 1915 roku Stanisław Pięciak, 33-letni żołnierz armii austro-węgierskiej, dostał cztery konserwy mięsne. Podobnie jak koledzy z 17. Pułku Landwehry usłyszał, że muszą starczyć na długo, bo kuchnie polowe dotrą dopiero, gdy zajmą carskie okopy. Następnego dnia, jeszcze po ciemku, piechurzy z 17. Pułku – polscy i ukraińscy chłopi spod Przemyśla i Rzeszowa – zaczęli wspinać się stokiem wzgórza koło wsi Małastów. Z lewej słyszeli już gwałtowny ogień: to ich koledzy, Czesi z 28. Pułku Landwehry, pomylili w nocy kierunek i wyszli wprost na rosyjskie karabiny maszynowe. Zapowiadał się ciepły, słoneczny dzień.

Tego dnia, 2 maja 1915 r., na galicyjskim froncie armie austro-węgierska i niemiecka uderzyły na pozycje wojsk carskich, od jesieni 1914 r. okupujących Galicję. Zaczęła się największa zwycięska operacja manewrowa I wojny światowej: ofensywa trwała do września, armia carska musiała cofnąć się na Wołyń.

„Do ukochanych rodzin wrócić chcieliśmy, lecz srogi los odmówił nam tej radości. Żołnierska śmierć zgasiła serca i marzenia nasze” – głosi napis na leśnym cmentarzu pod szczytem Wysoty w Beskidzie. Leżą tu Włosi, Słoweńcy i Polacy, a także, w bratniej mogile obok, żołnierze carscy nieznani z narodowości. Tak jest na kilkuset galicyjskich cmentarzach: wrogowie spoczęli obok siebie – gest nieznany podczas kolejnej wojny.

W minioną sobotę, 2 maja 2015 r., pogoda była inna niż 100 lat temu: ciężkie chmury groziły deszczem, było zimno. Mimo to do Sękowej koło Gorlic zjechało kilka tysięcy ludzi – wśród nich grupy z Czech, Słowacji, Węgier, Niemiec, Austrii, Rosji – by uczestniczyć w obchodach 100. rocznicy bitwy gorlickiej, organizowanych tu oddolnie po raz piąty. Była modlitwa ekumeniczna za wszystkich poległych – i o pokój dziś. Była też rekonstrukcja bitwy z udziałem 300 pasjonatów historii z różnych krajów (udział w niej wziął samolot: replika maszyny sprzed 100 lat).

Z kolei na północ od Gorlic, na wzgórzu Pustki (to jeden z największych cmentarzy w b. Galicji), odbywały się uroczystości z udziałem władz państwowych i samorządów. W ten sposób po raz pierwszy państwo polskie oficjalnie upamiętniło pół miliona Polaków, którzy zginęli podczas I wojny.

Właśnie Pustki, gdzie leży ich kilkuset, mogłyby trwale stać się miejscem pamięci o nich, którego w kraju dotąd nie ma – choć I wojna była konfliktem, podczas którego zginęło najwięcej Polaków-żołnierzy (więcej niż podczas II wojny, gdy przeważały straty cywilne). Wprawdzie w obcych mundurach, ale nie tylko za obcą sprawę. ©π Wojciech Pięciak z Sękowej

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, kierownik działów Świat i Historia. Ur. 1967 r. W „Tygodniku” zaczął pisać jesienią 1989 r. (o rewolucji w NRD; początkowo pod pseudonimem), w redakcji od 1991 r. Specjalizuje...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]