Źródła informują...

W “TP" nr 20 z 16 maja 2004 r. z prawdziwym zdumieniem znalazłem list, który nadesłał do mnie, jako jednego z redaktorów “Rzeczpospolitej", Jan Gross. Nie sądziłem bowiem, że szacowna krakowska redakcja ma zwyczaj publikowania cudzych listów. Redakcja “TP" umieściła list na wyeksponowanym miejscu i opatrzyła dopiskiem, że “Rz" odmówiła jego publikacji. Jest to nieprawda. List pana Grossa - wraz z innymi głosami na temat artykułu Krzysztofa Kłopotowskiego, którego dotyczył - zamierzaliśmy opublikować w numerze “Rz" z 15/16 maja 2004 r. - i tak też zrobiliśmy. Wyrażam ubolewanie, że nikt z redaktorów “TP" nie pofatygował się, by zapytać nas o to, czy zamierzamy drukować list pana Grossa. Uniknęliby wówczas wprowadzenia w błąd czytelników “TP" i złamania dziennikarskiej zasady, że informacje sprawdza się u źródła.
Czyta się kilka minut

Z poważaniem

JAN SKÓRZYŃSKI, I zastępca redaktora naczelnego “Rzeczpospolitej"

***

W odpowiedzi na list redaktora Skórzyńskiego pragnę poinformować Czytelników “TP" i “Rz", że redakcja “TP" - wbrew temu, co pisze redaktor Skórzyński - nie opublikowała “cudzego listu" tylko mój i to na moją prośbę. Prośba wzięła się stąd, że na ów list wysłany przeze mnie do “Rz" 13 kwietnia nie dostałem ŻADNEJ odpowiedzi, szczerze mówiąc, do dziś. Jestem wdzięczny redakcji “TP", że zechciała go opublikować, bo sprawa artykułu pana Kłopotowskiego zwolna odpływała w niebyt. I nie wykluczałbym - choć jest to z mojej strony tylko domysł “nie potwierdzony u źródła" - że redakcja “Rz" zdecydowała się wydrukować list dopiero po przeczytaniu go w “TP".

JAN GROSS

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 22/2004