Znak zbawienia

Święto Podwyższenia Krzyża ustanowiono na pamiątkę wydarzeń związanych z losami Krzyża, na którym został umęczony Jezus Chrystus. Otóż, jak podaje Kronika Aleksandryjska, cesarzowa Helena w dniu 14 września 320 roku odkryła w Jerozolimie trzy krzyże. Związane z tym odkryciem cudowne znaki, przede wszystkim wskrzeszenie umarłego, pozwoliły bezbłędnie rozpoznać Krzyż Chrystusa.
Czyta się kilka minut

---ramka 314299|prawo|1---Od tego czasu krzyż stał się ostatecznie znakiem rozpoznawczym chrześcijaństwa, a kult jego relikwii rozwijał się szybko w całym Kościele. Jednocześnie rozwijała się sztuka przedstawiania krzyża. Jednak odnalezienie Krzyża Chrystusa wyznaczyło właściwe jedynie datę święta, gdyż obchodząc Podwyższenie Krzyża nie kładziemy nacisku na wspominanie tamtych historycznych wydarzeń. Wsłuchujemy się przede wszystkim w słowa Pisma, przedstawiające najpierw wywyższenie węża na pustyni. Każdy, kto na niego spojrzał, został ocalony od jadu węży. Ten wąż jest zapowiedzią prawdziwego zbawienia. Mówi o tym Jezus w rozmowie z Nikodemem: Zbawienie dokona się przez wywyższenie Syna człowieczego.

Słowo “Krzyż" weszło do naszego języka jako synonim cierpienia, ale nie każdego, tylko tego, które jest przyjmowane w duchu wiary. A więc krzyż utożsamił się przede wszystkim z bólem, co jest naturalne, bo było to narzędzie zadawania cierpienia. Jednak krzyż to znak naszego zbawienia. Jeżeli patrzymy na niego tylko jako na znak cierpienia, przyznajemy niejako, że to właśnie cierpienie jest nie tylko nieuniknionym, ale także ostatecznym wymiarem życia. Dlatego warto przypomnieć, że istnieją przynajmniej dwie, zupełnie różne tradycje przedstawiania krzyża. Jedna z nich to dobrze nam znana tradycja zachodnia, rozwijająca się od kilkuset lat. Jest to wizerunek realistycznie przedstawiający cierpiącego Jezusa. Druga, to tradycja prawosławna, która nigdy nie przedstawia na krzyżu cierpiącego ciała: zawsze jest to Chrystus już uwielbiony, królujący, wywyższony. Prawosławny krzyż jest ikoną: jako krzyż przypomina o nieuniknioności cierpienia, ale jednocześnie wskazuje dalej: na zbawienie, jakie się przez ten krzyż dokonało, oraz na królowanie, jakie zostało nam obiecane.

---ramka 314300|strona|1---

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 37/2003